Niepokój – Carmina Burana

Posted: 27 lipca 2012 in Dyrdymały i pierdoły

Odgrzebałem ten utwór przy okazji przygotowań do Przystanku Woodstock. Cover legendarnego utworu Carla Orffa popełnia kultowa kapela Ministry. Posłuchałem i zacząłem poszukiwać oryginału. Po telefonie do przyjaciela, który jest chodzącą encyklopedią muzyki odnalazłem.

Niewiele jest w historii muzyki kompozycji, które zawsze wzbudzają takie same reakcje u wszystkich słuchaczy. Taką kompozycja jest „Carmina Burana” Carla Orffa. Wzbudza niepokój. Słuchajcie i drżyjcie!

Advertisements
Komentarze
  1. kocikzielony pisze:

    Oj prawda….Carmina to bardzo przyjemny kąsek muzyczny. Choć większość ludzkości kojarzy tylko O fortunę właśnie (która często była wykorzystywana – o zgrozo – w reklamach). Ładną wizualnie inscenizację Carminy zrobiła Opera Śląska.
    A wiesz, że miałam pytać co tak cicho o planach woodstockowych? 🙂 Ja już odliczam dni do OFFa 🙂

    • graforoman pisze:

      Zaczęło się od Ministry, dobra legendarna mocna kapela, ale do Carminy się nie przyłożyła. Za szybki chór na początku a potem już całe Ministry. Ciężko, szybko i dobrze. 🙂

    • graforoman pisze:

      Najlepszy rockowy cover Carmina Burana popełnił Therion. Subtelne wprowadzenie gitary i perkusji jedynie podkreśla niesamowity klimat kompozycji Carla Orffa.

    • Yerzu pisze:

      „Carmina Burana” należy słuchać w całości. Godzina wspaniałych doznań. Najciekawsze, że są to pieśni radosne 🙂 wysławiające miłość, muzykę i rock&roll. Normalnie hymn Woodstocka 🙂
      A co do Ministry, jakoś nie potrafię przekonać się do ich ostatnich dokonań. Są za bardzo zaangażowane, choć technicznie nadal trzymają klasę.

    • Jerzy Hungendorfer pisze:

      Wstyd się przyznać, ale Carminę pierwszy raz usłyszałem w ścieżce dźwiękowej do gry „Phantasmagoria” 🙂

  2. kawał_mnie pisze:

    Zazdroszczę Wam tego Woodstocku… Nigdy nie byłam /nie pytaj dlaczego, nie chcę się błaźnić a klamać nie lubię -za czesto… 😉 /. Bardzo podoba mi się klimat jaki tam tworzycie. Niesamowici z Was ludzie, jakby bogatsi duchowo od „reszty”, megapozytywni. I naładowani na kolejny rok. Fajnie 🙂
    P.S. Przerabiam LASHCORE STORY, etapami, bo …czasem się gubię he he 🙂

    • graforoman pisze:

      Woodstock polecam, jesteśmy z żoną nałogowcami tego festiwalu, więc namawiamy wszystkich.

      A co do Lashcore, ja to piszę i też się gubię. Więc głowa do góry. 😉

  3. kawał_mnie pisze:

    Ponoć właśnie tak to działa – raz spróbujesz i …przepadłeś – musisz jeździć /prawie*/ co rok 🙂

    *niebycie usprawiedliwia tylko „siła wyższa”, co i tak lubi się mścić pozostawiając uszczerbek na zdrowiu w postaci skrętu czegośtam i pozieleniałej twarzy z zazdroscizwyczajnej 😉

    Coć to zbędne, życzę Wam udanej zabawy 🙂

  4. graforoman pisze:

    Nie jeździmy na Przystanek Woodstock dla konkretnych kapel. To miejsce jest magiczne, Pół miliona ludzi w jednym miejscu robi niesamowite wrażenie. Ktoś, kto wcześniej tam nie był nie jest przygotowany na ogrom tego co na Przystanku Woodstock zobaczy. Szczena opada!

  5. kawał_mnie pisze:

    No weeeźźź… I tak żałuję, nie dołuj… 🙂

    • kocikzielony pisze:

      To nie ma co się dołować tylko jechać 😀 Mnie osobiście woodstock nie przekonuje (stara jestem i skapacaniałam :D), ale szanuję jeżdżących 🙂

      Bawta się dobrze, butków nie zamoczcie 🙂

  6. Onibe pisze:

    O Fortuna to niezły kawałek, ale przyznam, że nigdy jakoś nie trafił do naszej pierwszej trójki czy nawet piątki. W dziesiątce na pewno jednak by się znalazł. Muszę pójść sobie tropem tych rockowych kapel, ciekawe to.

  7. EvaCristina pisze:

    hmmm, ja dziś odgrzebałam ten milusi kawałek… znasz Grafo?

  8. Szary Burek pisze:

    Wkrótce Woodstock a mnie się nie uda dojechać 😦

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s