Majster Zdzich i Shakira.

Posted: 24 czerwca 2012 in Dyrdymały i pierdoły, MAJSTER ZDZICH, OPOWIADANIA
Tagi: , , ,

Trochę naciągane. 🙂
 
Majster Zdzich i Shakira
 
– Nie kitujesz, że znasz ukryte przejście? – Jurek nie mógł uwierzyć, że na żywo obejrzy jak Polacy grają z Hiszpanami w półfinale Mistrzostw Europy.
– Kochany – majster spojrzał pewnie na Jurka – ja budowałem ten stadion. Architekt to stary pijak. Za klika litrów bimbru wprowadził małą poprawkę do projektu stadionu. Narysował oświetlony tunel i pomieszczenie pod lożą prasową. A teraz patrz na to.
Majster nacisnął i obrócił w prawo dwie cegły w murze, przy którym stali. Coś zgrzytnęło i płyty chodnikowe pod nogami Jurka rozsunęły się. Jurek ledwo uskoczył. Pod jego nogami ukazały się schody.
Jurek już zamierzał się zdziwić, kiedy za jego plecami czarna limuzyna z piskiem opon uderzyła w drzewo za jego plecami. Furgonetka która jechała za nią rozbiła się o tył limuzyny. Z limuzyny wyskoczyła drobna blondynka i z dzikim okrzykiem „Help!” ruszyła w stronę oszołomionych budowlańców. Nie wyhamowała i wepchnęła ich do dziury, którą przed chwilą otworzył majster. Sturlali się po schodach i wylądowali na betonowej posadzce. Wejście zatrzasnęło się.
Pierwszy ocknął się majster. Blondynka waliła drobnymi piąstkami w betonową płytę u szczytu schodów
– Help! Help!
– Ona chyba nie nasza – Jurek usiłował się podnieść i zauważył, że z torebki wystaje książeczka „Rozmówki angielsko-polskie”.
– Dawaj to – Zdzich przewertował książeczkę i krzyknął w stronę blondynki – Hej Lady. We are friends, Don’t Worry!
Blondynka ucichła. Przestała walić piąstkami w beton i powoli podeszła do Zdzicha. Wyjęła mu z dłoni rozmówki i zaczęła przeglądać.
– You are the terrorist? – rozmówki wędrowały z rąk do rąk.
– No, we are fans.
Jurek nie rozumiał za bardzo o czym gadają, więc zaczął się przyglądać blondynce. Im bardziej się przyglądał tym większe miał wrażenie, że skądś ją zna. I nagle go olśniło.
– Ty jesteś Shakira? – zapytał nieśmiało
– Yes! – Shakira zrozumiała bez tłumaczenia – my boyfriend Pique play match today.
– Aaaa – Jurek też zrozumiał – Piket, ten piłkarz, to twój facet.
 
Wejście się zatrzasnęło, nie dało się otworzyć więc ruszyli do pomieszczenia pod lożą prasową.
– O w mordę Zdzichu – Jurek z opadniętą szczęką biegał po pomieszczeniu wyposażonym w pełną piwa lodówkę i kanapę. Na stoliku piętrzyły się paczki z chipsami, orzeszkami i biało-czerwonymi szalikami.
– Wooow! – pisnęła Shakira – excellent!
Majster otworzył wielkie okno i po chwili zaczął się mecz. Widowisko było wspaniałe. Akcja za akcją. Strzały, słupki i parady bramkarzy. Shakira, Jurek i Zdzichu żarli chipsy i doili browary. Bariera językowa zniknęła, liczyły się emocje. Po golach Shakira rzucała się w objęcia Jurka. Do przerwy był remis dwa do dwóch.
– Jurek, show me where the toilet – Shakirę przycisnęło
– Co?
– Ona chce do kibla – wyjaśnił Zdzich
– Chodź mała, pokażę ci kibel – zniknęli za drzwiami.
Wrócili pod koniec drugiej połowy, rozczochrani niezgrabnie poprawiali ubrania.
– Jak tam mecz?
– Eeee. Kicha. Hiszpanie prowadzą cztery do dwóch – majster przyjrzał się Jurkowi. Micha cieszyła mu się jak nigdy – Coś mi się wydaje, że nie tylko Hiszpanie strzelali gole w drugiej połowie.
– Aj tam, aj tam – zarumienił się Jurek.
– Aj tam, aj tam – powtórzyła Shakira, chociaż nie rozumiała słów to wiedziała o czym rozmawiają.
 
Półfinał dobiegł końca. Polacy przerypali pięć do dwóch.
 
Policja wezwana przez paparazzi z furgonetki sforsowała w końcu tajemne wejście do tunelu, wtargnęła do pomieszczenia pod lożą prasową i powaliła brutalnie Zdzicha i Jurka na podłogę. Stado policjantów otoczyło Shakirę, zanim ją wyprowadzili zdążyła krzyknąć
– Jurek call me. I’ll be wating baby.
Reklamy
Komentarze
  1. irethringeril pisze:

    Ten mecz jest chyba ucieleśnieniem marzeń większości Polaków. Kanapa na stadionie, browar, chipsy i cycasta blondi.

  2. Ludu, mój ludu:-))))

  3. Hebius pisze:

    Jurek byłby atrakcyjniejszy niż Pique? Strasznie naciągane!

  4. Kylinn pisze:

    jak już tak rozpasałeś wyobraźnię, że doszlismy do półfinału, to może byśmy jednak wygrali?

  5. Onibe pisze:

    celebrycko się porobiło… podoba mi się wzrastające zagęszczenie niewiast na metr kwadratowy opowieści 😉

  6. fotografka90 pisze:

    Zaszalałeś teraz z tą Shakirą 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s