Wiosenny twaróg ze szczypiorkiem.

Posted: 15 marca 2012 in Dyrdymały i pierdoły, GrafObrazy, Żarcie
Tagi: , ,

Mam taki swój graforomański rytuał na przywitanie wiosny. Ogłaszam oficjalne przyjście wiosny popełniając twaróg ze szczypiorkiem.
Właściwie to nie jest szczypior. Kiedyś myślałem, że to szczypior siedmiolatka. Ale nie. Po latach doszedłem do wniosku, że to jednak nie jest siedmiolatka. Wymóżdżyłem, że to jest NI TO SZCZYPIOR NI TO CZOSNEK. Wygląda jak szczypior, smakuje jak szczypior, ale pachnie czosnkiem. Ni to szczypior ni to czosnek wyrasta zanim krokusy czy inne śnieżyczki zaczną szpanować kolorami. 
 
Każdego roku wczesną wiosną wyposażony w scyzoryk udaję się w sekretne miejsce, w którym rośnie ni szczypior ni czosnek. Zrzynam brutalnie garść ni to szczypiora ni to czosnku i sporządzam pierwsze oficjalne wiosenne danie, czyli twaróg z szczypiorowo-czosnkową hybrydą.
 
Przepis jest prosty. Twaróg, śmietana, szczypioropodone coś, sól i pieprz. wszystko trzeba wymieszać. Po zimowych brakach świeżych roślin wiosenny twaróg smakuje na kanapkach  jak cholera. Mam tylko nadzieję, że ten ni to szczypior ni to czosnek nie jest chroniony albo toksyczny. 
A oto On:

Ni to szczypior ni to czosnek

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Reklamy
Komentarze
  1. Asenata pisze:

    Trochę toksyn jeszcze nikomu nie zaszkodziło 😉

  2. Hebius pisze:

    Wikipedia podaje:
    Czosnek dęty (Allium fistulosum L.), nazywany także cebulą siedmiolatką

    • graforoman pisze:

      Też tak kiedyś myślałem Hebiusie. Siedmiolatka rośnie w ogrodzie rodziców i wyrasta dopiero na przełomie marca i kwietnia, kwitnie na fioletowo (wpis w wikipedii zawiera niewłaściwe zdjęcia). To to moje czosnkowe coś być może jest wczesną dziką odmianą siedmiolatki, jednak smakuje i pachnie zupełnie inaczej.

  3. kocikzielony pisze:

    A kij z tym co to jest….grunt, że dobre i że kanapka wygląda tak…że zaczynam się ślinić przed monitorem 😀

  4. narobiłeś mi apetytu i dałeś pomysł na jutrzejsze śniadanie 🙂
    Ja zajadam się pełnymi słodyczy mango. W Cancun gdzie spędzam zimę jest obecnie sezon na owoc, który jest moim ulubionym. W sklepach ich pełno, a jedna z koleżanek w swoim ogrodzie ma wysypane mango wielkie drzewo.
    Posyłam gorące pozdrowienia z Meksyku
    Liliana

  5. eulalia87 pisze:

    u mnie to sie gzik nazywa i do pyr w mundurkach podaje 😉

  6. Angie pisze:

    Jutro idę do ogródka! 🙂

  7. dabjlu pisze:

    Pysznie wygląda i zapewne tak smakuje:) Wiosenne nowalijki..mniam. Spróbuj kiedyś sałatki z młodych liści szczawiu, mleczu i koniczyny. Rewelacja!:)

  8. Autor Jakub pisze:

    Dawno mnie tu nie było… 😉
    Nie ma nic lepszego niż własna kuchnia 😀
    Często też lubię „wymóżdżać” jakieś nowe przepisy kulinarne hehe…

    Pozdrawiam 😉

  9. W Ameryce mają dzień świstaka, a Grafo ma dzień na twarożek z ni to szczypiorkiem ni to czosnkiem🙂

  10. joan1te pisze:

    Wygląda jadalnie a jeśli po nim nie masz dziwny dolegliwości to zrzynaj i jedz – smacznego 😉 😉
    A mnie się podoba talerzyk.

  11. irethringeril pisze:

    Zielenina ??Ser ??Dziękuję, postoję.

  12. Norbert pisze:

    Muszę kupić sobie chlapacze bo całą klawiaturę zaśliniłem…
    U mnie na działce rosną dwa rodzaje szczypiorku: zwykły i czosnkowy, który ma listek pełny w przekroju trójkątnym ale bardzo rozpłaszczonym.
    Niestety jeszcze nie ruszyły… będę musiał poczekać

  13. georgeeliot pisze:

    Lubię takie zagadki. Siedzę i szukam, co to za roślina. Byłoby łatwiej rozpoznać, jakby była sfotografowana w czasie kwitnienia.
    Może to czosnek winnicowy?
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Czosnek_winnicowy

    i obrazek:

  14. Onibe pisze:

    znam to szczypioropodobne coś… i lubię, kiedyś nawet posiałem w domu, ale jakby nie wzeszło. Mówi się trudno, można na szczęście kupić lub znaleźć.

    a twaróg to najlepszy taki: twaróg tłusty (ewentualnie półtłusty – łatwiej kupić) plus śmietana 18% plus szczypiorek plus… rzodkiewka ;-). Ewentualnie może być w tym jeszcze czosnek w różnych konfiguracjach… mniam mniam. Jadam przeciętnie dwa razy na tydzień 😉

  15. galeriasmakow pisze:

    Jak już wspomniałam u mnie dziś podobnie ale … twaróg z rzodkiewką i szczypiorkiem 🙂 Ah zapachniało wiosną ! W końcu !

  16. violamalecka pisze:

    Szczypioropodobne i te nie…
    smakują wyśmienicie zwłaszcza z twarożkiem 😉

  17. even21 pisze:

    A za ucho się złapałeś, Graforomanie? 🙂
    W moim domu była taka tradycja, że jak nowalijki na przedwiośniu, to mus… tyle, że teraz to bez znaczenia, bo przez cały rok i szczypior, i rzodkiewki można dostać…

  18. twarog kupiony w polskim sklepie… szcxypior dosc brzydki, ale wazne , ze jest…smietana z polskiego… taaaaakkkk….czuje wiosne…. 🙂

  19. porannarosa pisze:

    Wszyscy wiosennego głodu zaznali 😉
    Szczypiorek prezentuje się dostojnie ,przypomina mi ten rosnący za domem .. dziko ;))
    Pozdrawiam krajana ciepło >:)

  20. porannarosa pisze:

    Ano tutejsza >:)
    Obcego mleczyka bym nie zachwalała z takim zaangażowaniem ;))

  21. Rafał pisze:

    Panie Romku jak najbardziej preferuję tę oto ucztę rozpoczynającą wiosenne szaleństwo, mój szczypiorek, ma pochodzenie ogródkowe, i atesty, certyfikaty jakościowe mojego arcykrytycznego Jury w składzie: Podniebienie, Żołądek, oraz krytyczny niczym Wojewódzki Juror czyli moja psychika stawiająca niesamowite wymagania, by zezwolić na dostanie się tego czy innego pokarmu do mego wnętrza. Widać w ten sam sposób wiosnę witamy 🙂 Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

  22. wyzwolonazliczb pisze:

    Wygląda smacznie, o! 🙂

  23. Grafo,
    inauguracja była, wiosna się zaczęła, więc pora coś skrobnąć:-)

  24. sitelola pisze:

    Ze też ja tego pioruństwa nigdy jeszcze nie spotkałam na swej drodze. Jak na tę porę roku jest wyjątkowo zielone i nieźle się prezentuje po zarżnięciu. Co do toksyn… Już byłbyś padł przez ostatnie lata gdyby coś tam się plątało takiego, więc stwierdzić należy na podstawie przejawów życia na blogu, że żyjesz a co za tym idzie to konkretne zielone nie jest otrute…chyba, że ….piszesz po spożyciu owego ?

  25. kleschko pisze:

    Też to kiedyś jadłem, jak czytać żyję)

  26. zielarka pisze:

    Moja cebula na parapecie nie chce wypuścić szczypiorku. Chyba mi przyjdzie kupić, bo teraz to bym zjadła jajka ze szczypiorkiem. 🙂

  27. EvaCristina pisze:

    to jest to co Obi Wan lubi najbardziej i… śledzie 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s