LASHCORE STORY vol. 64

Posted: 10 listopada 2011 in Dyrdymały i pierdoły, lashcore, LASHCORE STORY, OPOWIADANIA
Tagi: , , ,

[Jurek] – Król Wentylator nakazał wymarsz na Wały. Na czele pochodu szła orkiestra dęta. Potem niosące sztandary młode członkinie Ligi Progresywnych Robotów. Następnie Król trzymający łańcuch do którego przypięto Bogdana. Trasa przemarszu była tak wybrana, aby jak najwięcej mieszkańców Szczecina widziała hańbę Detektywa. Ludzie chowali się w domach, nikt nie wychylał się z okien. Król Wentylator triumfował.

Pogromca zarządził zbiórkę oddziału. Żołnierze karnie stanęli w szeregu . NPWZWI spojrzał na nich i rozpoczął przemowę:
– Większość z was jest ze mną od dawna, a inni już chyba mnie poznali. Wiecie, że zazwyczaj nie szastam frazesami i innymi pierdołami. Daje rozkaz i go wspólnie wykonujemy –
– Wspólnie he, he. Jak tylko panienka gwizdnie Szef wyparowuje – wyrwało się jednemu ze starszych żołnierzy. Wojtek udał, że nie słyszy.
– Teraz mamy sytuacje krytyczną. Idzie powódź. – W oddziale zawrzało.
– Spokój. Wyruszycie do miasta i spróbuje uratować jak najwięcej. Ja z dziesiątką ochotników pójdę na Wysypisko. Według moich informacji jest tam dwóch naszych i trzeba ich odbić. Kto idzie ze mną?
Cały oddział wystąpił.
– Dzięki chłopaki, ale ktoś musi być bohaterem i uratować to miasto. Jeżeli chcecie iść wszyscy to ja wybiorę. Ci, którzy są ze mną od samego początku idą ze mną. Reszta, pod rozkazami Adama, biegiem do miasta.
Adam z niedowierzaniem słuchał słów Pogromcy. Kwadrans temu czuł się więźniem, a teraz dostał ponad setkę luda pod swoje rozkazy.
– Adam, do mnie – Krzyknął Wojtek
Adiutant błyskawicznie pojawił się przy boku nowego dowódcy.
– Nie dziw się. Masz kwalifikację i przypilnujesz tych obdartusów. Chłopaki są okej, ale muszą czuć, że mają zwierzchnika, inaczej zamiast ratować, splądrują miasto.
– Tajest – krzyknął Adam.
– A teraz dupy w troki i do miasta.

Całe Wały Chrobrego były zapchane wszelkiej maści technoistotami. Król Wentylator zasiadł na wielkim tronie, spojrzał na poddanych a potem na związanego Bogdana leżącego poniżej.
– Czas zacząć igrzyska – nakazał.
Na początku Wentylator obejrzał przemarsz swoich doborowych, najwierniejszych oddziałów. Następnie na ringu odbyły się zawody zapaśnicze o Puchar Wielkiego Tłoka. Zawody wygrała Frania. Powoli zbliżał się punkt kulminacyjny. Wszystkie technoistoty czekały na to jedno wielkie wydarzenie. Egzekucję Człowieka ze Snu.

 

Advertisements
Komentarze
  1. irethringeril pisze:

    A przegrani Igrzysk zostali rozkręceni. Na części.

  2. Onibe pisze:

    napisałbym, że robi się ciekawie, ale już to pisałem
    dawaj czadu, pora na jakieś wielkie fajerwerki… 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s