Grzyby leśne z papryką i ketchupem.

Posted: 6 listopada 2011 in Dyrdymały i pierdoły, GrafObrazy, MAKRO, Żarcie
Tagi: , , , ,

Nie do końca wiadomo, kto pierwszy wpadł na pomysł żeby dodać ketchupu do grzybów leśnych. Prawdopodobnie ciotka Maryśka jako pierwsza popełniła takie karkołomne połączenie. Podchwyciłem i udoskonaliłem ten przypadkowy przepis.

Składniki:
– Ugotowane grzyby leśne
– Cebula
– Papryka słodka
– Papryka słodka w proszku
– Ketchup
– Sól, pieprz
– Olej
Na początek mała uwaga. Gotujemy tylko grzyby małe i młode. Najlepiej nadają się do gotowania grzyby „blaszkowe” (kurki, rydze, opieńki, gołąbki, kanie itp) Stare grzyby po ugotowaniu uzyskują konsystencję gluta i nie za bardzo nadają się na patelnię.
 
 
 

Ugotowane grzyby bierzemy w garść i wyciskamy z nich tyle wody ile zdołamy. Wrzucamy wyciśnięte grzyby na patelnię i smażymy na oleju razem z drobno posiekaną cebulą. Solimy i pieprzymy do smaku. Dzięki cebuli zapach grzybów staje się bardziej intensywny. Kiedy uznamy, że nadmiar wody zawartej w grzybach już odparował, wtedy dosypujemy posiekaną czerwoną lub żółtą paprykę. Następnie dosypujemy obficie paprykę słodką w proszku i ketchup. Smażymy jeszcze dziesięć minut i gotowe. Grzyby mają skłonność do przyklejania się do gorącej patelni, więc przez cały czas smażenia co chwilę trzeba zamieszać.

Tak przyrządzone grzybki można pożerać z pieczywem lub jako dodatek do ziemniaków. Można także udekorować nimi schabowe, lub inne kotlety. Dla mnie najlepiej smakują na zimno. Nie próbowałem jeszcze przyrządzać w ten sposób pieczarek, ale podejrzewam, że wyjdą równie dobre.

Smacznego!

Advertisements
Komentarze
  1. eulalia87 pisze:

    o bogowie, dlaczego tak świetne danie marnujesz ketchupem, jak tylko dodasz tego świństwa to już nic innego nie czuć, tylko ketchup… wyrzuć go natychmiast!

  2. Onibe pisze:

    ketchup… hmm… da się go zastąpić pomidorami. Dodać można bazylii, może nawet czarnuszki. Powiem Ci, że dobry pomysł masz. I co równie ważne: da się go twórczo rozwinąć 😉

  3. joan1te pisze:

    Ale zapachniało mi lasem i grzybami. Wygląda to bardzo apetycznie, a ketchup … można spróbować, jak będzie niesmacznego to do kosza i już.

  4. graforoman pisze:

    Nie rozumiem oporu wobec ketchupu. Czy on jest jakiś niejadalny?

  5. georgeeliot pisze:

    Ja takie przepisy lubię – szybkie i sycące. Muuuszę spróbować! 🙂

  6. irethringeril pisze:

    Nie mam grzybów, ale mam wolne do końca tygodnia i już wena kulinarna zaczyna mną rzucać między szafą – spiżarnią, a kuchnią. Nastawiłam nalewkę z pomarańczy, kawy, maliby, passoa i bolsa miętowego, zrobiłam śliwki w czekoladzie bez cukru i piję malibu. A teraz kombinuję co fajnego zrobić sobie jutro na obiad:)

  7. galeriasmakow pisze:

    Grafo ,Ty to jesteś wszechstronnie utalentowany ! 🙂 Pisze, robi zdjęcia, gotuje … Same plusy !

  8. varriora pisze:

    ale pysznie wygląda, poproszę jedną porcję kurierem za tę wiśniówkę 😉 😀

  9. entropka pisze:

    Mmmmmm…. grzybki 🙂

  10. Jola pisze:

    Zdecydowanie lepsze z koncentratem pomidorowym, zamiast wszechpanującego obecnie keczupu. Taki mam przepis już od lat. Pomysł rzeczywiście dobry. Potrawa smaczna.

  11. maskana pisze:

    dostałam dziś, od pana Henia, w ramach podziękowań za „cykliczne pożyczanie drobnych do ćwiarteczki” reklamówkę kani (plus mały pajączek_brr w bonusie). Pół dnia zastanawiałam się co mam zrobić z zawartością…
    Teraz już wiem. Wielkie dzieki za inspirację:)

  12. maskana pisze:

    Myślisz, że pan Henio zorganizowałby zamach na moją wątrobę pozbawiając się tym samym dotacji?
    No łej 🙂 Jestem pewna, że te grzyby sprawdzone są nawet tomografem 😉

  13. EvaCristina pisze:

    ketchup jest fajny ale tylko z włocławka 😉

  14. ŚWIAT NACHO pisze:

    Jako chętny do eksperymentowania wierzę na słowo, że da się przeżyć keczup z grzybami. Zastanawia mnie tylko jedno, skąd macie wszyscy jakieś grzyby w tym roku. W Łodzi widziałem może tylko ze dwa razy, więc nawet nie wybrałem się do lasu 😉 Wychodzi na to, że pozostaną mi pieczarki…

  15. maskana pisze:

    Połączenie grzybów z ketchupem to strzał w dziesiątkę!
    O ile nie umrę przez muchomory udające kanie to umrę z przejedzenia:)
    A jeśli jakimś cudem przeżyję, to kupię panu Heniowi litra… i jak już wytrzeźwieje to poproszę go o jeszcze jedną reklamówkę:)
    Dziękuję, Grafo, za przepis.

  16. eulalia87 pisze:

    z grzybami jako takimi nie było problemu w tym roku, prawdziwki tylko nie obrodziły (znalazłam tylko 2), a podgrzybków były całę masy w wielkopolsce i borach tucholskich

    • graforoman pisze:

      Ja mam rodziców, którzy w sezonie prawie codziennie są w lesie. Dzięki nim przez cały rok mam zapas ugotowanych i zamrożonych grzybów najwyższej jakości. Także suszonych i marynowanych mi nie brakuje. Ten sezon był marny, więc pewnie wiosną zapasy się skończą. Ale od czego są ogólnie dostępne pieczarki i boczniaki. 🙂

  17. angiewitch pisze:

    Ha! Mam podobny, bardzo podobny przepis!
    Jak będę w nastroju, to zapodam.
    Specjalnie dla Cię Graforomanie:)

  18. pstro pisze:

    widać, że kuchnia to Twój żywioł ;D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s