Uduszona kapusta czerwona.

Posted: 23 października 2011 in Dyrdymały i pierdoły, GrafObrazy, Żarcie
Tagi: , , ,

Kiedy w sklepie zobaczyłem dorodne główki czerwonej kapusty nagle w moim mózgu coś zatrybiło ze zgrzytem. Dawno nieużywany pordzewiały mechanizm zakurzonych wrót do archiwum smaków dzieciństwa ruszył z jękiem. Drzemiący w środku samotny neuron archiwista podniósł się z krzesła i marudząc pod nosem ruszył w stronę regału z napisem Kapusta. Szedł wzdłuż regału i czytał na głos napisy na segregatorach: Bigosy, kapusta kiszona, surówki – Dlaczego segregator, którego szukam jest zawsze na końcu? – narzekał, ale szedł dalej. Kapuśniaki, gołąbki, pierogi z kapustą, brukselka. W końcu zauważył segregator z napisem „Kapusta czerwona”.  – No nareszcie – westchnął z ulgą, chwycił segregator i wrócił do swojego biurka. Stary faks dopiero potraktowany pięścią postanowił się uruchomić. Neuron archiwista otworzył segregator, zdmuchnął kurz z pożółkłej kartki z opisem smaku duszonej czerwonej kapusty. Wybrał numer do działu myśli bieżących i wysłał faks.

Zatrzymałem się w pół kroku. Dobre piętnaście lat nie jadłem czerwonej kapusty, pamiętałem że zażerałem się tą kapustą bez opamiętania. Zareagowałem niczym pies Pawłowa i walcząc ze ślinotokiem załadowałem dwie największe główki do koszyka. Sięgnąłem z kieszeni telefon i zadzwoniłem do rodzicielki. – Cześć mamo, jak się robiło ten bigos z czerwonej kapusty? – Mama natychmiast udzieliła mi precyzyjnych instrukcji dotyczących technologii przygotowania duszonej czerwonej kapusty: – No wiesz, wrzucasz kapustę i dużo innych warzyw do gara i dusisz, dodajesz trochę smalcu albo oleju i jak lubisz możesz dodać kiełbasę.

Dodałem kiełbasę i po prawie czterech godzinach duszenia na małym ogniu kapusta była gotowa. Nie mogłem się doczekać, w czasie duszenia kuchnię ogarnął wspaniały zapach zapomnianej potrawy z dzieciństwa. Żona, która nigdy wcześniej nie jadła takiej kapusty wychwaliła mnie jak nigdy. Bardzo jej smakowało. Wczoraj wieczorem pięciolirowy garnek był pełen, dzisiaj już widać dno.

A oto ona. Zapomniana i przywrócona po latach do jadłospisu duszona czerwona kapusta:

Reklamy
Komentarze
  1. witaminkaa pisze:

    Wiedziałeś że przyjdę:)

  2. irethringeril pisze:

    Notki kulinarne to fajna sprawa, wrzuć jeszcze jakieś swoje specjalności:)

  3. R pisze:

    O kurna mać, też dawno nie jadłem 🙂

  4. varriora pisze:

    aż zgłodniałam 😉

  5. Onibe pisze:

    dobra, dobra rzecz
    z czerwonej kapusty można jeszcze zrobić gołąbki, ale to już trudniejszy wyczyn, bo kapucha nie chce się tak łacno zawijać. W smaku: rewelka!

  6. Edgar pisze:

    …A więc twierdzi Pan, że obywatelka Kapusta sama wskoczyła do pańskiego gara i się udusiła, tak? I na tym będzie Pan opierał swoją linię obrony?

  7. marakyo pisze:

    Sałatki z takowej są dobre 🙂
    W ogóle czerwona kapusta jest smaczna. Chociaż ponoć coraz rzadziej używana w domach. Czemu-nie wiem.

  8. kocikzielony pisze:

    Jak rzadziej? Gdzie rzadziej? Czerwona kapusta to klasyk niedzielnych/świątecznych obiadów pod moją szerokością geograficzną 😉 (choć nazywa się ją częściej „modrą” czyli…niebieską 🙂 Już tymi roladami i „gumiklyjzami” zanudzać nie będę…też dawno nie jadłam 😉 )

  9. Alice pisze:

    Dawno tutaj nie byłam, zawitałam, i smaku narobiłeś:D

  10. Adam pisze:

    A zdjęcie żony gdzie?

  11. galeriasmakow pisze:

    Grafo robisz mi konkurencję 🙂 Ale smaczną i zdrową ! Co do kapusty, ostatnio jadłam bigosik i kiszoną kapustę, mniam ! 🙂

  12. galeriasmakow pisze:

    Oj tam oj tam 🙂 … Wygląda bardzo smakowicie !

  13. Navia pisze:

    Ale dlaczego surowe ogórki do tego ( o ile mnie wzrok nie omamił ) ???

  14. joan1te pisze:

    Wygląda nawet apetycznie ale kapusta czerwona, brrr….. 😦

  15. Kylinn pisze:

    dawno czerwonej kapusty nie jadłam, też mi smaka narobiłeś 🙂

  16. pstro pisze:

    mniam! też uwielbiam czerwona kapustę, taka na ciepło z cebulką i przyprawami, bigosu z czerwonej jeszcze nie jadłam, ale wszystko przede mną nie? 😉

  17. Bogusia pisze:

    pychota…3maj się .. pozdrawiam:)

  18. sarakuty pisze:

    Okrutne zdjęcie dla mych studenckich oczu. Aż pójdę poszukać czegoś w lodówce!

  19. Lubie takie „sentymentalne pierdoly” 😀 .. duszonej czerwonej chyba nie jadlam nigdy.. ehhh..i znowu nici z diety… ide na zakupy 😀

  20. zielarka pisze:

    Oj, i jeszcze rzeżucha. Smaczliwie 🙂

  21. Bea pisze:

    ja nie tylko, że „dawno nie jadłam”, ale „w życiu nie jadłam” bigosu z czerwonej kapusty…

    dawaj w końcu ten przepis!!! 😀

  22. mirka.d pisze:

    Wszystko rozumiem ale żeby aż 4 godziny dusić kapustę to mnie zadziwia ale może ona ma takie właściwości że i po tylu godzinach mamałyga się nie zrobi 🙂 wygląda apetycznie.

  23. luiza pisze:

    Widzę, że jedzeniowe wklejki są popularne:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s