LASHCORE STORY vol. 60

Posted: 7 października 2011 in Dyrdymały i pierdoły, LASHCORE STORY, OPOWIADANIA
Tagi: , , ,

[Edgar] – Poprzez szpary między płytami Bogdan zorientował się, że nastał dzień. „To ostatni dzień mojego życia” -pomyślał ponuro i nawet nie ruszył się ze swojego barłogu. Nie zmrużył oka od wizyty Maszynki, czuł, że w głowie mu szumi, ale co kilkanaście minut powtarzał sobie zaklęcie, które szepnęła mu przyjaciółka. Cholera wie, a nóż-widelec coś pomoże?
Pilnujące go młoty wyburzeniowe przyniosły mu śniadanie. Były to nieudolnie wypieczone tosty z czymś co przypominało mięso. Bogdan powąchał strawę, skrzywił się i zamykając oczy ugryzł pierwszy kęs. Żuł przez chwilę i z trudem przełknął. „A w sumie po co ja się męczę tym paskudnym żarciem? Przecież jutro egzekucja” -pomyślał.
Czekał go długi dzień. jedyną rozrywką było patrzenie jak młoty wyburzeniowe męczą się z dostarczaniem mu kolejnych posiłków. W końcu nie tak łatwo dostarczyć obiad za pomocą kuli zwieszonej na długaśnym łańcuchu…

-Panie Prezydencie!! Panie Prezydencie!!!!!! -Pindor darł japę jak oszalały galopując po korytarzach Pałacu Prezydenckiego szukając Giertycha. A ten ślęczał nad monitorem komputerowym śledząc wyniki najnowszych sondaży. Wynikało z nich, że obecnego prezydenta popiera cztery promile respondentów.
-Czego się drzesz!!!! -Ryknął prezydent z wściekłością waląc ręką w stół.
-Ja… Ja… -Pindor nie mógł złapać oddechu gdy wpadł do Sali Hetmańskiej.-Ja przepraszam… Ale to… To bardzo… Bardzo ważne -wychrypiał.
-Wyluzuj, chłopie. Już gorzej to chyba nie będzie -westchnął Giertych.
-Nie wiadomo. Fala powodziowa uderzy w Szczecin jutro. Tylko nie wiemy o której godzinie. Mało tego. Okazało się, że fala skumuluje się z cofką od Bałtyku. Naukowcy twierdzą, że stanie się to na wysokości Wałów Chrobrego.
Prezydent uśmiechnął się w duchu. „To dobrze! Fala zmyje to mechaniczne tałatajstwo i będzie spokój, a ja przypiszę sobie zasługę stłumienia buntu maszyn!”
-Pindor, chłopie! Wyluzuj! -Giertych szybko powiedział mu o swoich przypuszczeniach.-Tylko ani mru-mru Adamowi! A ty zostaniesz odznaczony Virtuti-Militari. Pasuje?
-Pewnie, że tak, panie prezydencie! Nie możemy przegrać!!!
Gromki śmiech obu mężczyzn odbijał się echem w korytarzach Pałacu.

Reklamy
Komentarze
  1. Onibe pisze:

    no właśnie, tak się nawet zastanawiałem jak te młoty sobie radzą w roli kelnerów… chciałbym zobaczyć to na zdjęciu, hehe 😉

  2. Wracam Grafo. Jutro biorę się do pracy 😉

  3. Edgar pisze:

    I jak, podoba się?

  4. violamalecka pisze:

    Umieszczam tego linka wszędzie,
    bo potrzebna jest pomoc…
    Potrzebny jest dla chorego chłopca
    nawilżacz powietrza, może ktoś ma i może
    pożyczyć choć na miesiąc.
    Pod tym linkiem są wszystkie informacje.

    http://violamalecka.wordpress.com/2011/10/08/prosba-o-pomoc-dla-kubusia/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s