LASHCORE STORY vol. 57 (w mrocznych jaskiniach demontażu)

Posted: 21 września 2011 in Dyrdymały i pierdoły, LASHCORE STORY, OPOWIADANIA
Tagi: , , ,

[Jurek] – W mrocznych jaskiniach demontażu Pijotr przeżywał katusze. On, człowiek który wcześniej tworzył maszyny został zmuszony do rozkręcania ich na części. Ze łzami w oczach codziennie odbierał od strażnika zestaw narzędzi i stawał przy wielkim stole, na którym demontował urządzenia. Któregoś razu na stół wylądował stary zegar z kukułką. Pijotr wziął śrubokręt i przystawił do jednej ze śrub. Nagle zegar drgnął, wskazówki zaczęły wolno się obracać a kukułka nieśmiało wychylała się. Mechanik wypuścił z ręki narzędzie. Czuł całym sobą strach maszyny przed unicestwieniem. Te doznanie wstrząsnęły nim. Powoli pogłaskał bok zegara. Wyczuł pod palcami drżenie, czuł siłę drzemiącą w starej sprężynie.
– Nie bój się. Nie skrzywdzę cię.- Szepnął do zegara.- Zobaczmy cóż ci dolega mój kolego.
Ostrożnie, by nie wystraszyć starej maszyny, otworzył ją. Zerknął do środka i zachwycił się misternym mechanizmem. Zobaczył też od razu co dolega zegarowi. Wystarczyło wyciągnąć kawałek drewienka blokujący koło zębate i odkurzyć wnętrze. Zamknął zegar i go nakręcił. Usłyszał radosne, miarowe TIK-TAK. Mechanik poczuł radość w sercu. Już wiedział co ma robić.
Bardzo szybko rozeszła się wieść o Mechaniku, który leczy maszyny. Do jaskini Pijotra ustawiła się ogromna kolejka niesprawnych urządzeń. Niektórym wystarczyło podokręcać luźne śruby inne wymagały poważniejszych remontów. Na początku strażnicy Mechanika rozpędzali pielgrzymów i zabierali Pijotrowi narzędzia, jednak gdy jeden z nich uszkodził się, a Mechanik go naprawił nikt już mu nie przeszkadzał w jego misji ratowania maszyn.

Igrzyska się zbliżały. Z każdym dniem Wentylator był coraz weselszy. Wreszcie unicestwi swojego wroga. W swojej łaskawości nawet wysłuchał doradców, czego nie czynił od wielu miesięcy.
– Panie, wysłuchaj mnie uważnie – przemówił stary toster. – W obecnej sytuacji najgorszą rzeczą którą możesz zrobić jest zabicie tego człowieka.
– Milcz staruchu. Czyżbyś sprzyjał ludziom? Zaraz karzę zrzucić cię do jaskini demontażu.
– Panie, zrób jak uważasz, jednak wysłuchaj mnie do końca. Niszcząc tego człowieka stworzysz coś bardzo złego. Coś co może Cię zniszczyć. Stworzysz męczennika.
– Szerzysz starcze herezje. Straże zabrać go do jaskini. Tam sam się przekona, że po demontażu nie można być silniejszym.
– Czynisz błąd Panie. Obyś to zrozumiał jak najszybciej – wykrzyknął jeszcze na koniec zabierany stary toster. Pozostali doradcy też tak sądzili, jednak bali się przyznać mu racji.

Od Graforomana.

Podziękowania dla Jurka za powrót do gry i dla Adama za uratowanie opowiadania i za nową stronę o LCS: lashcore-story.cba.pl
Reklamy
Komentarze
  1. ja tylko pociągnął 😉

  2. Onibe pisze:

    smutny jest los starego tostera
    ale krecia robota Mechanika może mu zapewnić nowy błysk
    😉

  3. galeriasmakow pisze:

    I tak się zaczytałam, że najbardziej ujął mnie toster i postanowiłam wyciągnąć dziś swój toster – też stary ale całkiem przydatny i w całkiem niezłej formie 🙂 Czekam niecierpliwie na więcej !

  4. Edgar pisze:

    Cholera, najpierw muszę przeczytać wszystkie te wypociny co żeście z Jurczyńskim spłodzili!
    Dziś wieczorem się zabieram do lektury!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s