O tym jak Adam uratował LASHCORE STORY.

Posted: 19 września 2011 in Dyrdymały i pierdoły, LASHCORE STORY, Lashcorowe ilustracje
Tagi: , ,

LASHCORE STORY to takie dziwadło, które kiedyś było multiopowieścią a dzisiaj jest już tylko umierającym opowiadaniem. Dziwadło, które powstało bez wyraźnej przyczyny i wbrew logice. Na początku pisane z pasją przez trzech przypadkowych grafomanów powoli zaczęło chylić się ku zapomnieniu. To właśnie Lashcore Story było najważniejszym powodem powołania do życia graforomanowego bloga. Śmiały plan przeniesienia multiopowieści na bloga i zdobycia nowych czytelników wyszedł średnio. Bez pomysłów i humoru JurkaEdgara brakuje mi paliwa, które napędzałoby wyobraźnię. Opowiadanie które wcześniej przynosiło dużo frajdy z czasem zaczęło ciążyć.

Tak więc postanowiłem ogłosić definitywny koniec multiopowieści Lashcore Story. Miałem jeszcze trochę nadziei, że ktoś zapyta co dalej. Czy Wentylator ukatrupi w końcu Bogdana? Czy Pijotr dokona żywota w mrocznych jaskiniach demontażu? Czy maszynka z wiertarką spełnią swoją misję? Czy Moczymorda pogodzi się z siostrą? I kim jest do cholery John?

I co? I ktoś jednak zapytał! Adam, nadworny grafik i znawca Lashcore Story zagaił w komentarzach na blogu Alternatywnych „Cześć Grafo. Co tam u Romana w temacie LCS? (nie mylić z LSD ani SLD)”. No jakby mi z półobrotu w potylicę przywalił. Jaki koniec? Gdzieżby tam! Ktoś jednak to dziadostwo czyta. Nie dość, że czyta to jeszcze inspiruje i tworzy inspirujące grafiki! Oto one:

INSPIRA PIERWSZA

INSPIRA DRUGA

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na koniec wcześniejsza grafika Adama, która świetnie ilustruje moje lashcorowe rozterki. Wyjść z tej dziury i pozostawić porąbany świat żywych maszyn za sobą, czy wrócić na dół i pisać dalej? Adam upiera się, że gdzieś na poniższym obrazku jest ukryty klucz. Może to klucz do komnaty w której mieszka wena?

Lashcorowe rozterki graforomana.

No to nie pozostaje mi nic innego jak posadzić dupę przed kompem, rozprostować paluchy i zacząć pisać Lashcore Story. Do niedzieli się uwinę. 🙂

Reklamy
Komentarze
  1. Onibe pisze:

    no właśnie, do roboty 😉

    ja za późno wpadłem w tryby cyklu by wszystko skapować, ale bez kapowania też był fajny ;-D

  2. Jak się przyjrzeć dokładniej, to masz sprężynę w domu.
    Często się „ładuje”? 😉

  3. http://lashcore-story.cba.pl

    To taki mały prezent ode mnie i bez okazji. Jak skończę, to wyśle Ci mailem dane do administracji witryną 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s