Nareperowywacza przypadki – Falochron

Posted: 10 września 2011 in Dyrdymały i pierdoły, GrafObrazy
Tagi: ,

Zadzwonili z budowy Falochronu osłonowego gazoportu w Świnoujściu, że zepsuła się maszyna. Zapakował zatem Graforoman organizm swój do samochodu i wyruszył na odsiecz. Dojechał Graforoman na budowę, odnalazł faceta który zgłaszał awarię i dowiedział się że maszyna stoi na końcu falochronu, czyli półtora kilometra wgłąb Bałtyku. Dowiedział się także, że nie można tam dojechać samochodem bo po drodze stoi dźwig. Nie pozostało Graforomanowi nic innego jak tylko zapakować skrupulatnie co bardziej potrzebne narzędzia i części do plecaka i udać się na piechotę hen w głąb morza. Pogoda była dobra, a więc czemu nie. Przyodział Graforoman kamizelkę odblaskową, okulary, kask i ruszył ochoczo z plecakiem i aparatem fotograficznym w dłoni ku zepsutej maszynie. Tutaj chciałem zaznaczyć, że zestaw kamizelka, kask, okulary na budowie gazoportu jest bardzo ważny. Wystarczy przejść dziesięć metrów bez jednego składnika tego zestawu i natychmiast otacza człowieka rozszalałe stado maniakalnych BHPowców czyhających w ukryciu na nieostrożnych pracowników. Fotograficzne efekty spaceru poniżej.

A to sem Ja.

Reklamy
Komentarze
  1. kocikzielony pisze:

    Nie ma to jak Grafoman przybywający na odsiecz! Nic go nie powstrzyma…przed wrzuceniem kilku fajnych fot 😉 A musím to napsát – jsi velmi hezkí na ti fotce 😉

  2. violamalecka pisze:

    I uratowałeś Grafomanie taka WIELKĄ maszynę… Podziwiam ;-:

  3. Melaroza pisze:

    Bardzo romantyczny ten spacer. Ptaszki, skały, morze – prawie wakacje. A udało się naprawić?

  4. Onibe pisze:

    a który to ten zepsuty?

  5. R pisze:

    Rozumiem, że falochron będzie chronić fale przed wpadnięciem do gazowego portu 😉
    Super fajna wyprawa, lubię takie. Bardzo podoba mi się 7 fotka 😉

  6. graforoman pisze:

    Tak to był bardzo ciekawy dzień w pracy. 🙂

  7. georgeeliot pisze:

    A procesom naprawczym dopingowały mewy-cheerleaderki! 😀

  8. joan1te pisze:

    Jakie ładne kamyczki, to pewnie przez nie autko się popsuło :>

  9. irethringeril pisze:

    Zimno, mokro, mewy srają gdzie się da, od wilgoci bolą stawy. Ładnie, szum wody uspokaja, ale ja tam wolę mój Pruszków z psującą się WKDką:)

  10. angiewitch pisze:

    Bardzo podoba mi się zdjęcie Graforomana.
    Fotogeniczny jest! :>
    🙂

  11. Było wziąć ze sobą pytonka, to by mógł robić za hol.

  12. Angie pisze:

    Graforomanie.
    albo mam sklerozę, albo czas już się nasycić wyższymi oktanami, albowiem ajm szur, że widziałam te zdjęcia..
    nie, koniec tej roboty na dziś; idę do bar(k) u
    😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s