Zdzisław Teksański.

Posted: 27 sierpnia 2011 in Dyrdymały i pierdoły, MAJSTER ZDZICH
Tagi: , ,

Takie zmasowane lenistwo opanowało mój organizm, że nawet wpis o tym, że mi się nie chce pisać zgapiłem od Varriory.

„Herbata stygnie zapada mrok, a pod piórem ciągle nic”

Normalnie mam tak samo. Paluchy wiszą nad klawiaturą i czekają na sygnał z mózgu na które klawisze mają naciskać. Tak sobie wiszą i czekają, krew w dłoni odpływa i robią się blade. A mózg co! Nic, kurna nic! Opierdala się skubaniec i za cholerę nie chce produkować słów, które mógłby podesłać paluchom.  I tak leniuchowałbym sobie beztrosko zwalając swoje lenistwo na sprawy wszelakie, gdyby nie to że muszę szybko oddać kolejny odcinek „Majstra Zdzicha”. Gazetka już na ukończeniu, a moja strona wieje pustką. Nie mam pomysłu co jeszcze może spotkać biednego Zdzicha. Był już świadkiem katastrofy śmigłowca, bawił się w archeologa, zabrał kurduplowatego psa na budowę, obił kilka mord w Taplarach, zapadł na świńską grypę w Meksyku, był świadkiem wielkiej miłości dżdżownic, zabrał żonę i córkę na ryby, rozpędził obrońców Krateru, narąbał się moczarkówką z Wodnikiem u Gajowego Pietruchy, został napromieniowany, rozpijał chińczyków budujących autostradę. Możdżę i móżdżę i nie mogę wymóżdżyć następnego odcinka. Zawsze mogę zrobić ze Zdzicha dewianta albo seryjnego mordercę – tyle że mi tego nie wydrukują. Czyli Dupa!

Apeluję zatem do Was drodzy czytający. Uratujcie leniwego Graforomana i przywalcie mi jakimś pomysłem. Nagrodą za najlepszy pomysł tak jak przy okazji zagadki z rebusem będzie TRZYDZIESTOMINUTOWA PRZYCHYLNOŚĆ GRAFOROMANA. Termin transmisji sygnału przychylności ustalę ze zwycięzcą po napisaniu kolejnego Zdzicha.

 

Reklamy
Komentarze
  1. grzybowisko pisze:

    Ojejejejej, jak taka presja (czasu) to zwykle źle się móżdży 😦

  2. Onibe pisze:

    kurcze, ten upał wyciska ostatnie soki a nawet pomysły… nas też dopadło, szkoda gadać. Ale że nagroda cenna to spróbujemy…

    może niech głosy na wyborach liczy…

    hmm… trzeba by się przespać, świeże pomysły się wylęgną 😉

  3. witaminkaa pisze:

    To chyba upał ta działa, ja mam podobnie:)

  4. Fraszki erotyczne pana Sztaudyngera

    Gdy sterczące widzę cycki
    Wpadam w nastrój poetycki

    Do dzieła
    I majtki zdjęła.

    Poczułem w czasie tańca
    Że w portkach mam powstańca.

    Agnes
    Twoim imieniem się pieszczę,
    Gdyby tak tobą jeszcze?

    Rzekł ktoś rzucając chuda żonę:
    – Kości zostały rzucone!

    Apel
    Myjcie się, dziewczyny,
    Nie znacie dnia ani godziny.

    Nic od kobiety człowiek nie wymaga –
    Może być naga…

    W pogoni za ideałem
    Wszystkie świństwa popełniałem

    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ty do innego pana, ja do innej pani.

    Doświadczenie – to dar nieba
    Masz, gdy ci już nie trzeba

    Mój ideał kobiety
    Innym odmawia wszystkiego,
    Mnie niczego…

    Wzdycham do własnej żony,
    Taki już jestem zboczony.
    ________________________________________
    Każda z fraszek to dobry na rozwinięcie temat.
    Powidzenia 😉

    • graforoman pisze:

      Adam. Na Ciebie zawsze można liczyć. 🙂 Niestety tematyka erotyczna nie przejdzie w firmowej gazetce. Może jakaś forma romansu. Jednak Zdzich musi być nieskazitelny, dobry, szlachetny, piękny, silny, odważny, wysoki – takie ciacho z zasadami, co mu nikt nie podskoczy. Taki co o rodzinę dba i nie da sobie w kaszę dmuchać. Jeśli już komuś mordę obije to w szlachetnym celu. Taka polska namiastka Bruce’a Willisa. 🙂

      • Już wiem! To najbezpieczniejszy temat.:
        Zdzichu ma misję do spełnienia. Jak agent 07 zgłoś się, albo jak ten 00.
        Ląduje w psychiatryku, celem udowodnienia, że wszyscy jego pacjenci, są o wiele bardziej niż ludzie z zewnątrz. For example – dla więźnia, może się wydawać iż to wszyscy inni są za kratami.
        Nie prawda? 😉

  5. varriora pisze:

    no cóż jak sam zauważyłeś ja raczej pomysłami nie sypnę, mogę podzielić się uśmiechem 😀

  6. graforoman pisze:

    Adam. Propozycja do rozważenia. Mam nadzieję, że upchnę to mniej więcej na stronie A4 czcionką dziesiątką. 🙂

    • W psychuszce pacjentowi się nudziło. Wziął więc sznurek, przywiązał na końcu szczoteczkę do zębów i poszedł do parku. Spotyka go ordynator i wita słowami:

      – co ja widzę! – z jamniczkiem na spacerek?

      Pacjent zmieszał się nieco na te słowa i nic nie odpowiedział. Pomyślał:
      – już lepiej niech ma mnie za chama, niż za równego sobie.

      Nie no – to nie fabuła, ale w sumie – może jakiś zaczątek?
      E tam – może epilog?

  7. graforoman pisze:

    Drodzy moi. Ja nie oczekuję scenariusza! Poszukuję pomysłu, wydarzenia, ludzkich ułomności, przyjemności. Czegoś, na czym mógłbym zawiesić wyobraźnię i skonstruować historię. Do dzieła. Przychylność czeka. 🙂

  8. Edgar pisze:

    Napisz o tym, jak Zdzich chce pracować w Twojej firmie -idzie na rozmowę kwalifikacyjną na stanowisko….. (sam sobie wstawisz) i dalej sam wymyśl 🙂

  9. dr.Wycior pisze:

    Chcesz temat? No to rzucę hasło – POGODA.

  10. dr.Wycior pisze:

    Np. huragan Irena.

  11. dr.Wycior pisze:

    Brzmi to trochę jak wizyta teściowej.

  12. Edgar pisze:

    To może huragan Zdzich?

    • graforoman pisze:

      Podpowiem coś. Na razie w pomysłach prowadzi moja niezawodna małżonka. Wymyśliła, że żona Zdzicha zacznie chodzić na spotkania dla emerytów organizowane przez akwizytorów i zacznie kupować garnki za trzy tysiące, materace, i inne. Zdzicha szlag trafi kiedy zorientuje się, że na koncie ma debet. 🙂

  13. Edgar pisze:

    Na koncie debet, to poszedł do roboty w Twojej firmie -że tak wrócę do swojego pomysła z przed chwili niejakiej. Można powiązać.

    • graforoman pisze:

      Edgar. Powiązanie debetu z firmą jest lekko niepolityczne. Zwłaszcza że opowiadanie będzie opublikowane w firmowej gazetce. Potrzeba mi czegoś na miarę magnetronu pod lewą pachą Pogromcy. Edgar, przypomnij sobie stare czasy Lashcore. 😉

  14. georgeeliot pisze:

    Napisz o tym, jak Zdzichu poszedł do muzeum. Na wystawę… hm… no powiedźmy Picassa. Punktem zwrotnym fabuły może być obraz „Panny z Avignon”. 🙂

  15. angiewitch pisze:

    Nie pomogę Ci Graforomanie, bo mam od dawna sama dobry temat na notkę ( w głowie) i za cholerę nie wiem jak zabrać się za to. Ale pomyślę o Twoim Zdzichu, promise i jak coś mi zaświta, odezwę się:)

  16. Goś pisze:

    Genialny blog, od razu się pojawia banan na twarzy. Myślę, że przygody Zdzicha wymyślone przez Ciebie są nie do podrobienia i mam wrażenie, że każdy pomysł, który wyjdzie z innej głowy, nie da rady tej poprzeczki przeskoczyć ;D

  17. Czartogromski pisze:

    A czy Zdzich nie mógłby zdobyć się na odrobinę wdzięczności i sam napisać ten odcinek?

  18. violamalecka pisze:

    Może wyślij go do banku, by powalczył z FRANKIEM 🙂

  19. galeriasmakow pisze:

    To chyba tak u każdego . Jakieś przesilenie. Ja też mam postój 🙂 mimo krótkiego stażu . Pomysły przyjdą w końcu same ! 🙂

  20. irethringeril pisze:

    Zdzichu ma migrenę. Wszystko mu leci z rąk, zapomina jak pędzić bimber, a do tego ktoś z rodziny mu podrzuca wścibskiego i ciekawskiego gówniarza na wakacje. Z królikiem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s