Pyton kontra Prodigy. (subiektywne echa barierkowej afery)

Posted: 21 sierpnia 2011 in Dyrdymały i pierdoły, GrafObrazy
Tagi: , , ,

Wisiałem dzisiaj nad klawiaturą próbując popełnić wpis o tym jakie to Prodigy jest niedobre i zmanierowane sławą. Poirytowała mnie strasznie BARIERKOWA AFERA i informacje szerzone przez zespół, jako by to Przystanek Woodstock był ekstremalnie niebezpieczną imprezą. Siedziałem przed kompem i trwoniłem swój uwolniony wreszcie od spraw wszelakich czas na zespół, który zagrał koncert dla barierek a nie dla publiczności. Jedyny kontakt muzyków z publicznością to były prośby o odsunięcie się publiczności od sceny tylko po to aby można było odsunąć barierki o kolejny metr. Tak oto z każdym utworem Prodigy oddalało się od swoich fanów o kolejny symboliczny metr. Dobrze, że koncert trwał tylko godzinę, jeśli ta katastrofa potrwałaby dłużej odległość między Prodigy a fanami sięgałaby poza horyzont.

Po co mi to? Wywlokłem zatem Maćka z terrarium i puściłem go na klawiaturę. Niech se gadzina bloga poczyta. Lepszy gad niż Prodigy. 😉

Advertisements
Komentarze
  1. Onibe pisze:

    a jak polubi prodigy? Nie boisz się tego? 😉

    swoją drogą: niezła jazda z prodiżem. Przesadzili grubo z tymi barierkami. Tak jakby chcieli pokazać że są zbyt dobrzy na woodstock…

  2. graforoman pisze:

    Muzycy czasem mają skłonność do zapominania o tym, że grają dla fanów, a nie dla pieniędzy. 🙂

  3. Bea pisze:

    koment poszedł pod zdjęcie… nawet nie wiem jak to zrobiłam hehehehe

  4. kocikzielony pisze:

    Hahaha…po prostu Artyści musieli jakoś zaznaczyć swoją obecność. Najwidoczniej innego (bardziej muzycznego) pomysłu brakło.
    Okazały imć Maciek 🙂 Gucio bezpieczny? 😉

  5. sarakuty pisze:

    Pyton: 1, Prodigy: 0

  6. zielarka pisze:

    No bo wiesz, przyjechali byli oni z wielkiego Zachodu na wschodnioeuropejskie zadupie i boją się, że ich barbarzyńcy nie wiem, dotkną czy co, nie wiadomo czy to szczepione w ogóle.

    Oczy wyszły takie mętne na zdjęciu tylko czy będzie skórę zmieniał? 🙂

  7. varriora pisze:

    To Ci się pyton rozszalał, chyba nie te klimaty włączyłeś 😉

  8. Patrząc na fotkę, to ani chybi ma się ochotę gadzina podładować, ino mu wtyczka do gniazdka nie pasi.

  9. R pisze:

    Ale te oczka ma jak guziki, troszkę szklane. On tam czegoś ci nie łyknął?

  10. evacristina pisze:

    nie znam tego Twojego zwierza ale mimo wszystko chyba go nie lubię :P, a prodigy jakie jest takie jest ale sentyment z lat młodości pozostaje – ja byłam z kolei w tym roku na mega wyjebce „ponoć” – carl cox – the best dj ever (tak się firmował na bilecie) beach party w pięknym anturażu ale rzygać słuchając tych bitów i tak się chciało ;), niedługo pewno wstawię jakiś filmik…Reasumując, nie narzekaj mogło być gorzej – np.dokładnie tak jak poniżej (gdzieś tam też pląsałam na szczęście nie ujęła mnie kamera gdyż pokraczność pourazowa skręconokostkowa dawała znać) – co z tego, że brak barierek – grubasek nie wychodził zza konsoli a i muzykę puszczał taką że myślałam, że zejdę- nawet burn nie pomagał 😉

  11. evacristina pisze:

    p.s. zapomniałam dodać, że aby się znieczulić kupiliśmy rum na before, który smakował jak aromat do ciast 😉

  12. grzybowisko pisze:

    Hej, hej, czy sprawy wszelakie znów zwyciężyły? Cisza taka ….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s