LASHCORE STORY vol. 56 (odcinek z grubsza ogarniający)

Posted: 29 Maj 2011 in LASHCORE STORY, OPOWIADANIA
Tagi: , ,

Zdzichu znowu czuł, że o nim nie piszą. Szlag go trafił i nie puszczał. Jak to? Przecież to on wystąpił w pierwszym odcinku i wyprodukował masę D-CH. To on był osią tej durnej historii i o nim nie piszą? No żesz kurwa mać – pomyślał  – szlag go puścił tylko po to żeby za chwilę trafił go następny mocniejszy – megaszlag. O nie! Tak być nie może. Nikt się tak nie wycierpiał jak on. Ledwo uszedł z życiem po tym jak Jadwiga potraktowała go widłami, potem był wykorzystywany seksualnie przez Bola w jego mrocznej piwnicy. Manipulowany przez Moczymordę zakochał się w królowej Spamerów, po czym stworzył demoniczną masę danonowo-chlebową, która miała zabić jego ukochaną. I co? I za to wszystko został zamordowany przez Moczymordę, a potem uwięziony w 72 obrzydliwych ciałach pomiotów masy D-CH połączonych wspólnym umysłem. To on jest po części ojcem Króla Wentylatora.

Już raz o nim nie pisali i musiał upomnieć się o swoje. Narobił wtedy takiej rozpierduchy, że o mało mityczny wir zagłady nie zniszczył wszechświata. Na szczęście wir zagłady został wypierdziany przez Bogdana i zneutralizowany cytrynowym odświeżaczem powietrza. Zdzich postanowił działać, mając 72 postacie wysłał samego siebie w 72 różne miejsca na raz w celu zebrania informacji i ogarnięcia całości. No i okazało się że:

Królowa spamerów i jej siostra Moczymorda były skłócone. Walczyły między sobą o wpływy i nie potrafiły połączyć sił. Każda z nich z osobna prowadziła swoją własną wojnę podjazdową z oddziałami Wentylatora.

Jadwiga i miotający z pod lewej pachy strumienie mikrofal Niezależny Pogromca Wszelkiego Zła W Internecie (w skrócie NPWZWI) pod ochroną pokojowo nastawionych czołgów zapomnieli o wojnie i w stodole z zapałem uprawiali agrokamasutrę. Legendarny numer ze snopowiązałką przestał im wystarczać. Teraz do swoich wyuzdanych zabaw zatrudnili brony, dojarkę, i inne sprzęty dostępne w gospodarstwie, nawet rozrzutnikowi obornika nie odpuścili.

Maszynka do golenia Bogdana i wiertarka Pijotra w przypływie odwagi przedostały się na wysypisko, którym władał demoniczny Król Wentylator. Tam poznały starego pilota od telewizora, i razem utkwiły w podziemnym systemie rur wysypiska którym władał poszukiwany przez Wentylatora dysydent – stary telefon Zdzicha.

Pijotr mechanik i Bogdan – Człowiek ze snu, który miał uwolnić zniewolone maszyny z pod pręgierza złego Króla zostali pojmani przez Wentylatora. Wentylator zachwycony tym, że upierdliwy Człowiek ze snu wreszcie wpadł w jego śmigła postanowił raz na zawsze rozprawić się z legendą Bogdana. Zaplanował pierwsze igrzyska nowej ery maszyn – Igrzyska Darmowej Energii. W wielkim finale igrzysk zamierzał osobiście zamordować Bogdana i odebrać swoim poddanym wszelką nadzieję na odmianę ich marnego losu. Docenił też mechaniczne talenty Pijotra i zesłał go do niewolniczej pracy w mrocznych jaskiniach demontażu.

Premier Wiesław Pindor wysłał na teren anomalii swojego najlepszego agenta, największego zakapiora ze starych służb Adama. Adam zamiast działać borykał się ze swoim telefonem satelitarnym, który zakochał się i został ojcem małych latarek.

Wszyscy wiedzieli, że śmierć Bogdana odwróci losy wojny i Wentylator razem ze swoimi maszynami opanuje miasto. Wszyscy wiedzieli, ale nie potrafili współdziałać. Potrzebny był dowódca, który pokieruje akcją odbicia Bogdana. Dowódca wyposażony w wiedzę, który może wydawać rozkazy będąc w kilkudziesięciu miejscach jednocześnie. Potrzebny był Multidowódca. Potrzebny był Multigenerał Zdzich. Rozmarzył się, oczyma wyobraźni widział siebie na czele zwycięskiej armii. Widział siebie jako jedynego 72-osobowego władcę Szczecina. Wyobrażał sobie jak z dziką satysfakcją aresztuje znienawidzoną Moczymordę i jej upierdliwą siostrę Królową Spamerów. Marzył o pięknej Jadwidze i o pozbyciu się Pogromcy, który był jedyną przeszkodą do Jadźkowego serca.

Odbyło się spotkanie na szczycie. Przedstawił swoją ofertę Moczymordzie, Królowej i Pogromcy. Teraz czekał na ich decyzję, nie niepokoił się. Był pewien, że logika zwycięży i zostanie multidowódcą połączonych sił. Gdyby miał usta uśmiechałby się teraz szyderczo pod nieistniejącym nosem. Nie powiedział im wszystkiego, zostawił sobie asa w rękawie. Tylko on wiedział, że nadciąga powódź tysiąclecia, dla niej też wyznaczył rolę.

Reklamy
Komentarze
  1. Bogusia pisze:

    no tak Zdzichu miał rację aby się upominać o swoje a na marginesie ciekawi mnie co będzie jak zjawi się powódż 🙂

  2. dramaturgia narasta jak we Władcy Pierścienia… pardon… Wentylatora 😉

  3. Hebius pisze:

    Zagmatwane niczym Moda na sukces 😀

  4. Ejcz pisze:

    Słodkie, ale tyle wątków, że nie wszystkie ogarniam 😀

  5. georgeeliot pisze:

    Przedstawił swoją ofertę Moczymordzie, Królowej i Pogromcy

    Miał szczęście, że nie ogłosili przetargu! 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s