LASHCORE STORY vol. 52 (Agent Adam i wielka woda)

Posted: 1 kwietnia 2011 in LASHCORE STORY, OPOWIADANIA
Tagi: , ,

[Graforoman] – Możemy ich jakoś ostrzec? – prezydent Giertych odebrał filizankę kawy od rudego oficera BORu. Nie to żeby się martwił, ale zapytać wypadało.
– Możemy, ale nie chcemy – premier Pindor zapatrzony na portret swojego wielkiego poprzednika Leppera nie miał zamiaru ratować mieszkańców Szczecina. Wielka powódź na Odrze pustoszyła zachodnią Polskę. Setki tysięcy ludzi ewakuowano, a o stratach materialnych nie chciał nawet myśleć. W dodatku wiejący od kilku dni silny północny wiatr powodował zjawisko cofki, co niechybnie podniesie o kilka metrów poziom wody w Szczecinie.
– Ja wiem Wiesiu, że jesteś podłą gnidą bez sumienia, ale wytłumacz mi dlaczego chcemy potopić Szczecinian.
– Bo mnie kurna wkurzają – Pindor oderwał wzrok od portretu Leppera i ożywił się – Wkurza mnie to że nie mam nad tą całą porąbaną anomalią kontroli. Wkurza mnie to, że maszyny nie są już maszynami. Wkurza mnie to, że nikt tam nie może wejść, a jak już ktoś wejdzie to już zostaje i wariuje, albo zabijają go maszyny. Tyle rzeczy mnie tam wkurza, że nic nigdy bardziej mnie nie wkurzało tak jak ten nienormalny Szczecin. A najbardziej mnie wkurza, że oni tam nie płacą podatków. A niech się potopią.

– A ten zakapior ze starych służb, co go tam wysłałeś? Udało mu się?
– Adam? – premier uśmiechnął się pod nosem – Nie mam zielonego pojęcia jak, ale udało mu się przedostać. Na początku były problemy z kontaktem. Jego telefon satelitarny zaraz po przejściu na drugą stronę zakochał się w latarce i oświadczył mu, że teraz potrzebuje prywatności.
– A jak ze sobą gadali?
– Telefon pokazywał swoje mądrości na wyświetlaczu, a Adam odpowiadał mu za pomocą klawiatury. W końcu pod groźbą wyjęcia baterii jakoś się dogadali. Za dnia telefon służy Adamowi, a w nocy bzyka latarkę.
– Bzyka latarkę? – prezydent zaksztusił się kawą – to jakaś paranoja.
– Tiaaa. To obrzydliwe.
– Jeśli ten Adam dogadał się z telefonem, to pewnie wie o powodzi i może powiadomić tam kogo trzeba.
– Może, ale nie chce. To znaczy ja nie chcę. Udało mu się dotrzeć do samej królowej, jest jej adiutantem. Informacje, które mi przkazuje są bardzo cenne. Jeśli powie jej o powodzi to natychmiast się zdekonspiruje. Poza tym nie wysłałem go tam, żeby kogokolwiek ratował. Wysłałem go po to, żeby dowiedział się czy można wyłączyć tą wkurzającą anomalię.

Advertisements
Komentarze
  1. evacristina pisze:

    uwielbiam określenie „zakapior” 😉

  2. ja z kolei preferuję fragment o bzykaniu latarek… bardzo oświeceniowy tekst 😉

  3. Krystiana pisze:

    -jeśli telefon zakochuje się to no…no…
    🙂

  4. bogusia pisze:

    cytyję..[Telefon pokazywał swoje mądrości na wyświetlaczu, a Adam odpowiadał mu za pomocą klawiatury. W końcu pod groźbą wyjęcia baterii jakoś się dogadali. Za dnia telefon służy Adamowi, a w nocy bzyka latarkę.] ……… to jest Romku fajne.. ale mi sie to podoba .. superanckie 🙂 😉

  5. Am_ber pisze:

    więc.. czy można wyłączyć tą wkurzającą anomalię?:)

  6. koles1956 pisze:

    A ten telefon satelitarny to rozmowy łączy teraz „w bulu” czy też normalnie, „na obiat”? 😉

  7. charmee00 pisze:

    O, jak fajnie. Tutaj też poniekąd spam. Od razu mi raźniej jakoś!

  8. charmee00 pisze:

    Nie cierpię oczekiwać na moderację!

  9. graforoman pisze:

    Trzy minuty i już afera. 🙂

  10. […] wpisy Jajodyngusowa przerwa.O MNIEMOJA MUZYKALASHCORE STORY vol. 52 (Agent Adam i wielka woda)Rzeżucha dzień czwarty i piąty (Widzisz jak rośnie?)Nuklearny urlop Majstra ZdzichaRzeżucha […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s