LASHCORE STORY vol. 49 (o bańce z nieznajomym)

Posted: 4 marca 2011 in LASHCORE STORY, OPOWIADANIA
Tagi: , ,

[Jurek] – Spamerzy zapadli w sen zimowy. Na froncie zapanowało nieformalne zawieszenie broni. Królowa Spamerów nie widząc od dłuższego czasu ruchów Technoistot rozpuściła swoje wojska do domów. Zostawiła jedynie straż przyboczną i małą grupkę pseudonaukowców pracujących nad skuteczną bronią przeciw maszynom. W prowizorycznym laboratorium co jakiś czas następowało krótkie zwarcie lub wybuchały jakieś fajerwerki. Wszystko to wyglądało efektownie, jednak nie był efektywne. Królowa Spamerów chodziła coraz bardziej rozdrażniona.
– Otaczam się samymi kretynami – mruczała krążąc po sali tronowej.
– Ależ Pani … – spróbował się bronić młody adiutant.
– Cisza. Nie do ciebie mówię. – Królowa zaczęła w milczeniu przyglądać się krajobrazowi za oknem.
– Mamy szczęście, że nie ma prawdziwej zimy, a tą chwilę, gdy Odra była skuta lodem Maszyny nie wykorzystały do ataku. To co, że mam ogromną armię. Są to same żółtodzioby, gdy zobaczą zwarty szereg lodówek uciekną w panice. –
– Królowo, żaden z nas nigdy się nie cofnie –
– Pozwoliłam ci się odezwać? Nie, więc siedź cicho i nie przeszkadzaj. Armię mam słabą, broni żadnej. Z tą bandą pseudomechaników mam więcej problemów niż pożytku. NPWZWI jeszcze nie wrócił, na lewobrzeżu moja siostrzyczka coś knuje a ja nic nie wiem. Przydałby się jakiś mocny sprzymierzeniec. Tylko gdzie takiego szukać … –
Nagle z głośnym „pack” w kącie sali pojawiła się bańka z Nieznajomym. Adiutant zerwał się do ataku, jednak jego ruchy stawały się coraz wolniejsze, aż zastygł w nienaturalnej pozie. Królowa usiadła na tronie i czekała. Dyskretnie wysunęła z cholewy bagnet. Nieznajomy zasiadł po drugiej stronie stołu.

„Witaj Pani” – usłyszała w głowie Królowa.
– Kim jesteś? –
„Nieważne”
– Kto cię nasłał? –
„Nikt. Przybyłem na małą miłą pogawędkę”
– Nie mam czasu na pierdoły –
„Radzę jednak mnie wysłuchać”
– Co ja z tego będę miała? –
„Właściwie to nic”
Nagle ręka Królowej wstrzeliła niczym kobra. Bagnet zawirował w powietrzu, przeleciał nad stołem, minął o włos ucho Nieznajomego i wbił się w drewniane oparcie krzesła. Nieznajomy nawet nie drgnął. Po chwili wyrwał bagnet i zaczął mu się przyglądać.
„Poręczny, dobrze wyważony. Stara dobra robota, już takich się nie spotyka, a szkoda…”
Królowa usłyszała tylko trzask drewna, gdy bagnet wbijał się w oparcie jej tronu. Nie zauważyła żadnego ruchu. Bagnet był w rekach Nieznajomego, a potem był wbity w tron.
„No to mamy część artystyczną za sobą, teraz przejdźmy do konkretów”
„Mieć kogoś takiego na swoje rozkazy” rozmarzyła się spamerka.
„Nie jestem niczyim sługą.”
– No tak. Mogłam się tego spodziewać, jeżeli słyszę cię w mojej głowie to ty słyszysz moje myśli –
„No jaka domyślna dziewczynka. A teraz mam pytanie. Czego najbardziej ci brakuje?”
– Broni –
„Nie. Najbardziej brakuje ci informacji. I ja ci ją dam”
– Co chcesz w zamian? –
„Nic. Potraktuj to jako przyjacielską pomoc” I Nieznajomy opowiedział Królowej o wszystkim, co się dzieje na lewobrzeżu. O tym, że Bogdan i Mechanik są w niewoli, że Zdzich przystał do NPWZWI, że jej siostra w najbliższym czasie stanie się potężna.
– No to będę miała więcej wrogów –
„Nie. Chciałaś potężnego sprzymierzeńca, więc go dostaniesz. Nawet kilku. Pogódź się z siostrą i wspólnie zniszczcie Wentylatora. Jednak pamiętaj. Nawet wspólnie, będzie to bardzo trudne.”
Po tych słowach Nieznajomy znikł.

Adiutant odzyskał władzę w ciele i runął na podłogę.
– Wstawaj. Co się wylegujesz? – warknęła Królowa.
„Co wymyśliła moja kochana siostrzyczka? Ma jakąś cudowną broń? Czy może stworzyła jakieś potężne hokus-pokus? Ta niewiedza mnie dobija.”
– Wysłać zwiadowców na lewobrzeże. Znaleźć i zaprosić moją siostrzyczkę na spotkanie. Tylko grzecznie. Przy okazji wezwać NPWZWI.
Adiutant strzelił obcasami i wybiegł z sali. Królowa podeszła do okna. Żołnierze krzątali się przy klatkach. Po chwili w niebo wbiło się stado wron i poleciało w kierunku centrum.

Reklamy
Komentarze
  1. onibe pisze:

    dobre 😉
    fajne poczucie humoru

  2. kriss031985 pisze:

    Przyznam ze calkiem wciagajaca historia.

  3. Stary – powaliłeś mnie z nóg. Aż chce się malować 😉
    Cudeńko Ci wyszło 😉

  4. […] LASHCORE STORY (vol 49) to odcinek którego nie wolno przegapić. Gratulacje dla Graforomana za treść. Dla mnie za ilustracje […]

  5. georgeeliot pisze:

    Robi się coraz ciekawiej i bardziej tajemniczo. A jeśli o broń chodzi, to może przydadzą się puste puszki po Red Bull’u? 😉

  6. […] LASHCORE STORY (vol 49) to odcinek którego nie wolno przegapić. Gratulacje dla Jurka za treść. Co by nie było łatwo – w obrazku ukryty jest klucz do wyjścia po za wysypisko. Waszym zadaniem jest go odnaleźć […]

  7. georgeeliot pisze:

    Słowo się rzekło, nie ma wyjścia, muszę zacząć zbierać. 😉

    Ponoć największą moc mają puszki własnoręcznie wyciągnięte z kontenera na śmieci.
    Królowej nic nie pozostanie, jak zamienić gronostaje na starą chińską kurtkę, a koronę na skromny beret, i przystąpić do szturmowaniem śmietników. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s