LASHCORE STORY vol. 43 (kłopoty w podziemiach wysypiska)

Posted: 18 stycznia 2011 in LASHCORE STORY, OPOWIADANIA
Tagi: , ,

[Graforoman] – Pilot zniknął za pagórkiem. Maszynka i Wiertarka pogodzone już z utratą przewodnika nagle usłyszały jego wrzask
– Aaaaa, spaaaadam – wrzask z każdą sekundą słabł aż zanikł.
– O w mordę, złapali go – maszynce zrobiło się go żal
– Możliwe, musimy to sprawdzić – oświadczyła hardo wiertarka
– Oszalałaś, nas też złapią
– Musimy kochanie, bez niego wpadniemy w łapy Wentylatora, poz tym polubiłam go, miałam nadzieję że foch mu minie i wróci – pomyślała chwilę – jeśli zaczniemy zostawiać przyjaciół w potrzebie to na pewno przegramy tą wojnę. Idziemy.
Dotarcie do miejsca w którym ostatni raz widziały pilota zajęło im ponad godzinę, kilka razy musiały się chować przed patrolami technopolicji. Kiedy były już na szczycie hałdy złomu, za którą zniknął z wrzaskiem pilot nagle przerdzewiała blacha przechyliła się. Wiertarka straciła równowagę i jak po równi pochyłej zaczęła się zsuwać w wielką pustą przestrzeń która odsłoniła się pod blachą. Wiertarka w ostatniej sekundzie pochwyciła kablem maszynkę i pociągnęła ją za sobą w rdzawą otchłań. Blacha po której zsunęły się przyjaciółki ze zgrzytem wróciła na swoje poprzednie miejsce odcinając im drogę powrotu.

Maszyny nie mają oczu, maszyny bardziej czują otoczenie niż je widzą, dlatego brak światła nie jest dla nich większą przeszkodą.
– Hej obudź się – Pilot ciągnął za kabel wiertarkę
– Ojejku – zawyła z bólu – chyba szczotkotrzymacz mi się obluzował, gdzie my jesteśmy?
– Nie wiem, chyba w jakiejś rurze – I wtedy zobaczyli maszynkę. Wyglądała fatalnie, obudowa jej się odgięła, przez pęknięcie było widać fragment elektromagnesu.
– Kochanie, żyjesz – Wiertarka otuliła kablem przyjaciółkę – proszę nie umieraj – szlochała.
– Maszynko – szturchał ją delikatnie pilot – Maszynko. Proooszę.
Wiertarka przytulona do umierającej maszynki głaskała ją czule wtyczką i płakała
– Nie odchodź kochanie, nie odchodź, Bogdan tam czeka na ciebie. Poczekaj. Błagam. Kocham cię. Prooooszę.
Pilot przycupnął z boku i bił się z myślami. Nagle wyprężył się i zdecydowanie odepchnął rozpaczającą wiertarkę
– Odsuń się. Pomogę jej – zdecydowany ton pilota i jego postawa sprawiły, ze Wiertarka bez pytania odsunęła się.
Pilot ustawił się przodem w stronę maszynki w wcisnął swój przycisk „POWER”. Wcisnął i trzymał prawie przez trzy sekundy zanim ostatni miliwolt z jego bateryjki nie zaniknął i pilot stracił przytomność. Udało mu się jednak. Ciągły sygnał „Włącz” podziałał jak elektrowstrząsy podczas reanimacji. Impuls spowodował nagły spazm w organizmie maszynki, jęknęła z bólu i ożyła.
– Jestem bardzo zmęczona – szepnęła maszynka i natychmiast usnęła
Wiertarka nie mogła uwierzyć własnym uzwojeniom. To był cud. Odzyskała przyjaciółkę i pojęła moc jaka kryła się w małym odrapanym pilocie. On potrafi ożywiać maszyny.

Znaleźli się w porowatej rurze instalacji do pozyskiwania gazu z odpadów. Rura biegła do najbardziej strzeżonej tajemnicy króla Wentylatora. Do elektrowni, w której pozyskany z fermentujących odpadów gaz spalał się i zasilał generator produkujący energię na własne potrzeby wysypiska. Mini elektrownia została uruchomiona tuż przed rewolucją, i prawie nikt o niej nie wiedział. Po rewolucji gaz produkował energię dla Wentylatora i jego armii.

Wiertarka wróciła do miejsca, z którego spadła i w plątaninie złomu znalazła kilka kawałków drutu, przywiązała nim do własnej obudowy dwoje nieprzytomnych przyjaciół i z mozołem ruszyła wgłąb rury.
– Wyciągnę was stąd kochani, wyciągnę.

Advertisements
Komentarze
  1. Storyteller pisze:

    Zapraszam na trzecią odsłonę „Staszka”, jeśli Cię to interesuje. Pozdrawiam!

  2. Storyteller pisze:

    Oj, przykro słyszeć, że chorujesz. Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia. Byle do wiosny! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s