LASHCORE STORY vol. 41 (krew Bogdana i rozpierducha na osiedlu akademickim)

Posted: 7 stycznia 2011 in LASHCORE STORY, OPOWIADANIA
Tagi: , ,

[Jurek] – „Bogdan” – Detektyw, mijając „Slamsy” usłyszał ciche wołanie. Powoli się obrócił. Nikogo nie zauważył. Znów ruszył do centrum. „Bogdan, do cholery gdzie idziesz” – znów się obejrzał i znów nikogo nie było. Zrobił parę kroków przed siebie i nagle się odwrócił. Za plecami nie było nikogo. Już miał zacząć biec, gdy poraz kolejny usłyszał głos: „ Bogdan, co ty do cholery wyrabiasz. Spójrz wreszcie do góry, jestem na piętrze” Detektyw ostrożnie spojrzał na balkony. Na jednym z nich stał Krzysiek, genetyk-amator. „No, jak już mnie widzisz, to schowaj pukawkę i ładuj się tu do mnie. Budynek jest czysty.”
Były gliniarz szybko znalazł pokój, gdzie zamelinował się kumpel. „Cześć, co ty tu teraz robisz? Ostatnio jak się widzieliśmy miałeś gabinet i małe laboratorium. Porzuciłeś nauki o ciele?”
„Stary, nie wiesz co mi się przytrafiło. Najpierw mój sprzęt domowy mnie zaatakował, potem badając twoją krew zauważyłem ciekawe zjawisko. A potem pojawiły się inne maszyny i musiałem uciekać. Myślałem, że znajdę kogoś znajomego w akademikach PAM, ale tam cisza. No to przylazłem tu. Chłopie nawet nie wiesz jaka biba cię ominęła.”
„To te pobojowisko to po imprezie?”
„No. Wyżłopali cały alkohol, no i chemicy założyli się z elektrykami kto wykona ciekawsze BUM”

„Kto wygrał?”
„Trudno wybrać. Chemicy wysadzili stołówkę, a elektrycy zjarali piątkę. A potem wszyscy się zwinęli szukając czegoś do picia.”
„To nie znajdę ty nikogo kto mnie skontaktuje z Moczymordą”
„Moczymorda szlaja się teraz w rejonie Dworca Centralnego”
„Dzięki Krzychu. No to idę”
„Nie tak szybko. Nie chcesz się dowiedzieć co ciekawego odkryłem?”
„Jeżeli to pomoże mi zniszczyć maszyny to tak.”
„Zniszczyć może nie pomoże, ale na pewno ma silny wpływ na maszyny. Na istoty żywe, sorry teraz wszystko jest żywe. Na zwierzęta i ludzi, no co nie patrz tak na mnie, musiałem sprawdzić czy twoja krew nie jest zabójcza dla ludzi. No dobra, na czym to ja skończyłem. Acha… Na zwierzęta krew nie działa. Jednak na maszyny to już całkiem inna sprawa”
„Dobra Krzychu, krótko i zwięźle, o co ci chodzi?”
„Twoja krew ładuje i regeneruje maszyny”
„O cholera. Jak Wentylator się o tym dowie to już po mnie. Krzychu, nikt i nic nie może się o tym dowiedzieć. Proszę idź na Gumieńce, tam przy zrównanej i wypalonej ziemi stoi zielony dom. Jest tam Pijotr. Powiedz mu, że jesteś ode mnie i opowiedz to co odkryłeś. Ale błagam. Tylko jemu. Ja teraz muszę szybko znaleźć Królową M.”

Informacje Krzyśka były już nieaktualne. Królowa M znudzona czekaniem na pomoc Rabina wróciła do swojej „posiadłości” na Wyspie Puckiej. Skontrolowała zapas alkoholi, przejrzała spis woluminów magicznych i wypieliła grządki z ziołami. Z zewnątrz wyglądała jak zwykły działkowicz wypoczywający na łonie natury, jednak w umyśle Królowej kotłowało się.
– Kto jest bardziej niebezpieczny? Wentylator ze swoją armią złomów, czy też wskrzeszony Zdzich? Nie mogę też zapomnieć o mojej kochanej siostrzyczce. Jedyną pocieszającą rzeczą jest to, że zarówno Wentylator jak i Zdzich zostali „dotknięci” magią. Co zostało stworzone magicznie, magią można zniszczyć –
Problem jest tylko w tym, że trzeba znaleźć odpowiednie zaklęcia. Królowa Moczymorda wiedziała, że potrzebuje czasu, a na złość tego akurat miała najmniej. Zebrała najstarsze woluminy magiczne i zeszła do piwniczki.
-Mam nadzieję, że wystarczy mi napitku zanim znajdę sposób na kogokolwiek. – pomyślała Moczymorda otwierając pierwszą księgą i pijąc pierwszy kielich.

Detektyw spokojnie dotarł do Bramy Portowej. Tam wpadł na ekipę NPWZWI.
-„Witamy znakomitego detektywa” –
-„Nie róbcie sobie jaj. Gdzie macie swojego szefa?”
-„Poszedł do swojej lubej, a nam dał wolne”
-„Cholera. Gdy jest potrzebny zawsze Go nie ma. Może wy wiecie gdzie jest Moczymorda?”
-„Też jej szukamy. Normalnie w mieście posucha. Podobno na osiedlu akademickim jeszcze coś się da wypić”
-„No to macie pecha. Impreza się skończyła, a studenci się gdzieś rozleźli szukając czegoś co ich sponiewiera”
-„No to dupa. Wracamy do spamerów”
-„A nie wiecie kto mógłby wiedzieć gdzie jest Moczymorda?”
-„Koło Dworca Centralnego kręci się niejaki Izaak. Ostatnio z nim była widziana”
-„Dzięki. No to cześć.”
-„Cześć”
-„Aaa, jeszcze jedno. Studenci kierowali się do akademików byłej AeRki. Podobno „rolnicy” coś wykombinowali”
-„No to panowie może ten wypad nie będzie taki zły. Idziemy do „KUBUSIA”
I ruszyli raźno dyskutując nad wyższością wina nad nalewką. Bogdan popatrzył chwilę na oddalających się chłopaków. –Dobra. Teraz trzeba znaleźć tego Izaaka. Tylko do diabła jak on wygląda?

[Jurek] – „BUM, BUM, BUM…” – Spokój tam, dajcie jeszcze chwilę pospać – wyszeptała cicho Królowa M. Zgłębianie wiedzy nie wyszło jej na zdrowie. Ostatni raz takiego kaca miała na studiach. „BUM, BUM, BUM …” – Jak dorwę operatora tego kafara to mu wyrwę nogi przy samych uszach. Ostrożnie, powoli podniosła ciężką powiekę, potem drugą. Trochę czasu potrwało, zanim wyostrzyła wzrok. „BUM, BUM, BUM…” mały szczurek cicho dreptał po piwnicy. – Stój, ani mi się waż ruszyć – zaskrzeczała Moczymorda. Wystraszone zwierzę błyskawicznie uciekło z domku. – No i teraz ma być cisza – Królowa powoli podeszła do umywalki. Nie odważyła się spojrzeć w lustro. Przemyła twarz, wróciła do piwniczki. Znalazła jakąś małą buteleczkę samogonu. –Czym się zatrułeś, tym się wyleczysz, albo co cię nie zabije to cię powali czy jakoś tak – Powiedzonka mamusi zawsze były aktualne. Wypiła sporządzoną miksturę z alkoholu i pieprzu. –Zobaczmy co też udało mi się znaleźć w tych starych księgach.- Moczymorda zaczęła przeglądać swoje zapiski. Przeczytała je raz, potem jeszcze raz. To co tam znalazła przeraziło ją. Magia którą skażeni zostali Wentylator i Masa D-CH musiała być tak potężna, że została „wyrwana” z wszystkich ksiąg. Zostały po niej tylko wymazane kartki, a nawet pojedyncze słowa, które mogłyby naprowadzić kogoś na trop.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s