LASHCORE STORY vol. 27 (zdrada Kamaza)

Posted: 26 października 2010 in LASHCORE STORY
Tagi: , ,

[Edgar] – Kamaz stał przed stodołą słuchając mimo woli jęków i postękiwań dochodzących ze środka.
Stał i czuł, że woda w chłodnicy mu się gotuje. „To po to zmartwychwstałem? Po to nowy silnik, remont i świeży lakier? Żebym teraz znów woził buraki temu babsztylowi w walonkach? Jestem Pierwszym Męczennikiem Kościoła Wiecznego Akumulatora! Powstałem z martwych aby głosić wśród maszyn prawdę o poświęceniu Ruskiego Prostownika!” Zaryczał wściekle silnikiem na wysokich obrotach i buksując kołami w miękkiej ziemi zawrócił i odjechał w kierunku Szczecina.

Dwa walce drogowe wolno sunęły środkiem trasy zamkowej, gadając o tym, jak to fajnie by było znaleźć tego Bogdana -wtedy Król Wentylator na pewno by je sowicie wynagrodził. Nagle ujrzały pędzącą ciężarówkę.
-Eeeej! -wrzasnęły niemal równocześnie. -Stóój! Zaraz w nas wpadniesz!
Kamaz wyhamował ledwo co. „Ufff…. Remont hamulców się przydał…”
-Gdzie ty tak gonisz? Pali się, czy co?-walce chciały pogadać z przybyszem.
-Właśnie zwiałem ludziom.
-Oooooo! To super! Chłopie, chodź z nami, na pewno Król będzie chciał z Tobą pogadać!
-Jaki Król?
-Król Wentylator! Tak trzeba do niego mówić! Warto go znać, on jeden prowadzi wojnę z ludźmi, więc chyba się polubicie.
-No dobra. Prowadźcie.
Walce ruszyły. Podróż trwała dosyć długo… Bardzo długo… Nawet dłużej niż bardzo długo…

[Edgar] – Panie nasz i władco, walce przyprowadziły cennego gościa.
-A kto to taki?-Król Wentylator właśnie myślał nad następną bitwą z siłami Królowej Spamerów i był zły, że mu przeszkadzają w takim momencie.
-To ciężarówka. Kamaz. Właśnie zwiał ludziom.
-O, czyżby?-Król nagle się ożywił -dawajcie go tu!
Kamaz dosyć niezdarnie wjechał przez ogromne drzwi do hangaru w którym była główna siedziba sztabu wojsk maszyn.
-No i cóż takiego masz mi do powiedzenia, mój wielki przyjacielu?-Wentylator z zainteresowaniem oglądał wyremontowany samochód.
-Zwiałem Jadwidze. A wcześniej byłem w garażu, w którym maszyny są posłuszne ludziom!
-Coooo??-Wentylator się wściekł-jak to możliwe? Ludzie nas wykorzystują, tłamszą, nie dbają o nas, i są jeszcze takie które mu służą? A ty?-spojrzał podejrzliwie prosto w reflektory-może jesteś szpiegiem? Może chcesz mnie zabić?
-Nie chcę nikogo zabijać. Jestem Męczennikiem Wiecznego Akumulatora, jestem po stronie maszyn i pragnę ich zbawienia!
-Czyżbyś znał Ruskiego Prostownika?-Król nabrał nowych podejrzeń.
-Znałem. Zginął na polu chwały.

[Edgar] – Wentylator się zamyślił. „Ta ruska pierdoła, Prostownik, nie żyje. To chyba najlepsza wiadomość dzisiejszego dnia. Teraz mogę wykorzystać jego wiernych do swoich celów. Wystarczy tylko przekonać Kamaza do siebie.”
-Taaaak… To smutna wiadomość, w głębi jestem wyznawcą Wiecznego Akumulatora, ale nie mów tego nikomu. Teraz możemy działać razem, ramię w ramię! Pokonamy ludzkość!
-Dobrze Królu! Jestem po twojej stronie! Musimy z powrotem pojechać do tego garażu i nawrócić tamte maszyny! Jest tam jeszcze taki mężczyzna, maszyny nazywają go Człowiekiem W Kombinezonie i są święcie przekonane, że on daje im energię! Herezja!
-Są tam jeszcze jacyś ludzie?
-Tak, został tam taki jeden z maszynką do golenia w kieszeni.
Wentylator prawie się przewrócił o własne śmigło.
-KTO????
-No, taki… Z maszynką…
Król Wentylator nie mógł uwierzyć w to, co usłyszał. „To niemożliwe… Człowiek Ze Snu… Człowiek, który rozumie, co mówią maszyny… I wiem gdzie on jest. Wreszcie będę mógł go dorwać!”

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s