LASHCORE STORY vol. 15 (o tym jak Pindor został premierem i Zdzicha szlag ciąg dalszy)

Posted: 1 października 2010 in LASHCORE STORY
Tagi: , ,

[Graforoman] – Szczecin i okolice zostały odcięte od świata. Teren objęty anomaliami został odseparowany od reszty kraju. Wszystkie możliwe oddziały wojska zostały zaangażowane do zabezpieczania granic kwarantanny. Nikt nie mógł wejść, ani wyjść. Konsultantem dowódcy został Wiesław Pindor, który spakował się i wyjechał ze Szczecina tuż po rozmowie z pogromcą. Pindor naświetlił władzom sytuację i opowiedział o dziwnym zachowaniu maszyn. Premier podał się do dymisji i rozpisano nowe wybory. Pindor założył partię „Demokratyczna Samoobrona Antymaszynowa”, wydobył Leppera z politycznego niebytu i zdecydowanie prowadził w sondażach. Prezydent Giertych był zachwycony, jego protegowany Pindor, człowiek który wskrzesił i wyprowadził na salony „Kiboli Wszechpolskich” nieuchronnie miał zostać nowym premierem. Nareszcie będą mieli okazję zmienić konstytucję, i zakazać nauczania w szkołach teorii Darwina. W kraju nadciągał nowy ład społeczny, który wkrótce miał pociągnąć za sobą zmiany w całej Europie. Dni Unii Europejskiej były policzone, za kilka lat miała narodzić się nowa organizacja która zawojuje cywilizowany świat – Socjaliści Wszecheuropejscy.

[Graforoman] – Na granicach kwarantanny zaczęły powstawać miasteczka namiotowe antyglobalistów, działaczy Greenpeace i innych organizacji ekologicznych. W okolice Szczecina nadciągały zmasowane stada dziwaków wszelkiej maści z całego świata. Wszystkich trzeba było nakarmić, ubrać i zapewnić inne potrzeby. Na obrzeżach strefy namiotowo kontenerowej jak grzyby po deszczu wyrastały budki małej gastronomii, sklepiki z gadżetami, dyskoteki, domy publiczne. Największe gwiazdy światowej muzyki organizowały plenerowe koncerty, które przyciągały do miliona widzów. Wszystkie liczące się stacje telewizyjne z całego świata pobudowały w pobliżu swoje lotne studia. Dziennikarze pałętali się wszędzie. Wszyscy miejscowi zostali zatrudnieni w usługach, kiedy ich brakło władze zorganizowały największą mirację zarobkową w powojennej Polsce. Wielu wróciło z Anglii i Skandynawii, żeby sprzedawać kiełbaski i piwo zagorzałym ekologom, antyglobalistom, skandalistom i innym dziwakom. Region zanotował największy w Europie wzrost gospodarczy.

[Graforoman] – Jak na ironię upadek Szczecina spowodował niewyobrażalny sukces gospodarczy pozostałej części regionu i całego kraju. Spowodował także lawinę przemian społecznych, które miały zmienić ład społeczny i układ sił na całej planecie.

Lawina ruszyła i nie sposób było ją powstrzymać. Jednak nie wszystko było skończone. Los świata był teraz w rękach sfrustrowanego Zdzicha i i jego przerażającej księgi. Jednak Zdzich nie był jeszcze świadom roli jaką powierzył mu los (i autorzy scenariusza). Ze świata poza anomalią nie dochodziły żadne informacje. Ludzie i technoistoty żyły jak w bańce mydlanej, każdy kto zbliżył się do granic kwarantanny był przepędzany zpowrotem, lub w skrajnych wypadkach – eliminowany. Świat nie mogł sobie pozwolić na rozszerzenie anomalii i wojsko stosowało drastyczne środki, żeby zachoać status quo.

Tymczasem Zdzichu miał zamiar wykorzystać księgę do swoich własnych małych celów, wszystko inne miał głęboko tam gdzie słońce nie dociera. Postanowił za wszelką cenę wrócić do głównego nurtu naszej opowieści.

[Edgar] – Coś czuję w tym rękę Zdzicha. Chyba Romek został przez niego porwany i teraz w jakiejś zimnej, mokrej piwnicy trzyma go i szantażując dożywotnim brakiem piwa każe wprowadzić go znów do gry (czyli do scenariusza).

[Graforoman] – Nastąpiło zadziwiające sprzężenie zwrotne. Fikcyjna postać, którą sam ulepiłem z liter zyskała ponadscenariuszową świadomość i stała się niebezpieczna, Zdzich uzyskał wpływ na swojego stwórcę. Stałem się ofiarą własnej wyobraźni. Zdzichu z polotem korzysta w atrybutów w które go wyposarzyłem (księga) i za pomocą zaklęcia zyskał zdolności telepatyczne. Za każdym razem kiedy otwieram Naszą Klasę jestem atakowany strumieniem Zdzichowych myśli, które naklaniają mnie do pisania o nim.

Zdzich nauczył się korzystania z księgi i wszyscy jesteśmy w niebezpieczeństwie. Każdy kto zamieśił tutaj posta jest ofiarą Zdzichowego ataku. A co on knuje to już tylko on wie. Już nie tylko świat naszej fikcyjnej opowieści jest w niebezpieczeństwie. Realny świat wkrótce zaczną nawiedzać gadające lodówki.

Narobiliśmy bigosu ludziska.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s