O tym, jak uratowałem Wszechświat.

Posted: 26 września 2010 in Dyrdymały i pierdoły
Tagi:

Mam zwyczaj wprowadzać odrobinę humoru do mojej korespondencji służbowej. Kiedy mój e-mail ginie w natłoku innych podobnych używam humoru aby wyróżnić go i spowodować, że zostanie przeczytany. I tak oto pewnego razu nie mogąc doprosić się od działu marketingu naklejek na maszyny napisałem tak:

Witam. Na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy wysłałem do Was kilka
e-maili z zapotrzebowaniem na naklejki do oklejania maszyn. Niestety jak
grochem o ścianę – żadnego odzewu na moje błagalne wołania. Cenna
powierzchnia reklamowa na maszynach marnuje się ponieważ stare naklejki się
niszczą, a my nie mamy ich czym zastapić. Klientów ubywa bo nasza
reklama słabnie. Bum w budownictwie traci rozpęd, stopa bezrobocia w branży
rośnie do 80%. Bieda prowadzi do potwornego wyżu demograficznego, kraj się
przeludnia, dzieci cierpią na opuchliznę głodową. Bob Geldof organizuje
serię charytatywnych koncertów LIVE AID zbierając datki dla głodującej Polski. Susza
doprowadza do chaosu i rozpadu społeczeństw, a lawina nieoczekiwanych
wydarzeń prowadzi do zapadnięcia się wszechświata i do kolejnego
Wielkiego Wybuchu.

I pomyśleć, że tej totalnej katastrofie można było zapobiec wysyłając kilka
żółtych naklejek do oddziału Szczecin

Pozdrawiam Romek.

Po dwóch dniach dostałem naklejki. Wszechświat jest bezpieczny.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s