Majster Zdzich i Obrońcy Krateru

Posted: 20 września 2010 in MAJSTER ZDZICH
Tagi: ,

Ostatni napisany odcinek. Na następny trzeba będzie trochę poczekać, aż wymóżdżę co jeszcze ciekawego może Zdzicha spotkać.

Odcinek zainspirowany absurdem, jakim przez ostatnie miesiące atakują nas media.

Majster Zdzich i Obrońcy Ktateru

Kilka miesięcy temu gminą Taplary wstrząsnęła wielka tragedia.
Meteoryt wyrżnął prosto w nowiutkiego Lexusa którym jechali miejscowy biznesmen i wójt gminy. Oficjalnie wybrali się na obchody święta Konstytucji 3 Maja, w rzeczywistości jednak biznesmen w podzięce za korzystnie rozstrzygnięty przetarg zafundował wójtowi tournee po warszawskich klubach toples. Ujechali niestety tylko kilka kilometrów gdy uderzył w nich meteoryt wyrywając w ziemi całkiem spory krater. Sensacyjna tragedia przez tydzień królowała w mediach. Podejrzewano zamach terrorystyczny, zemstę mafii, atak rosyjskiego satelity i inwazję Marsjan. Po tygodniu temat wyeksploatował się medialnie, sprawa ucichła a mieszkańcy Taplar wrócili do swoich zajęć.

Krater po wypadku leżał sobie zapomniany w ciszy porastając chwastami do czasu, gdy nowo wybrany wójt krótko po objęciu stanowiska na sesji rady gminy ogłosił, że krater leży na trasie budowanej właśnie obwodnicy. Wtedy rozpętało się piekło. Radni oburzyli się, że jak to? Że to niedopuszczalne. Przecież tam zginęli najlepsi mieszkańcy gminy, że to miejsce pamięci. Zażądali przeniesienia obwodnicy i wzniesienia pomnika. To był dopiero początek batalii o krater.

Na czele obrońców krateru stanęła bardzo energiczna i charyzmatyczna radna Eulalia Wiadro. Jako prezes Taplarskiej Ochotniczej Straży Pożarnej miała wielkie poważanie wśród mieszkańców. Do pani Eulalii dołączył miejscowy proboszcz, który płomiennym kazaniem porwał za sobą kilkunastu krewkich emerytów, którzy razem ze strażakami ochotnikami zorganizowali całodobowe warty przy kraterze.

Zdzich dreptał nerwowo między spychaczami i koparkami unieruchomionymi przez garstkę rozwrzeszczanych fanatyków. Zobaczył kierownika Janka, podszedł do niego i wycedził przez zęby
– No ja nie wytrzymam, wracam z urlopu a tu takie numery. Co to jest? Co to za ludzie.
– Widzisz ten dołek tam? – Janek wskazał krater palcem – oni uważają, że ten dołek jest prawie święty, powbijali dookoła krateru paliki i przykuli się do nich łańcuchami.
– Te babcie się przykuły? Po co?
– Meteoryt zabił tam ich wójta. Teraz żądają, aby postawić tam pomnik wójta a obwodnicę przesunąć. I co ja mam zrobić? Przecież nie rozjadę ich spychaczami.
– Meteoryt powiadasz? Hahaha – Zdzichu nie mógł powstrzymać się ze śmiechu – No nie mogę, meteoryt – nagle przestał się śmiać i zamyślił się na chwilę – no jeśli to meteoryt to mam pomysł.
Kiedy Zdzich podzielił się z Jankiem swoim pomysłem, ten spojrzał na niego z podziwem
– Zdzichu, jesteś genialny!
– No tak, tylko trudno będzie zdobyć taki sprzęt.
– Hmm. Wszystko da się załatwić, zaufaj mi. To potrwa z tydzień.

Po tygodniu otoczeni przez maszyny budowlane obrońcy krateru zaczęli się nudzić, emeryci grali sobie w karty, babcie szydełkowały a strażacy ochotnicy popijając gorzałkę polerowali swoje toporki i kaski. Nagle wszyscy zerwali się na równe nogi gdy w pobliże podjechały dwa autokary. Przeczuwali podstęp i mieli rację. Po jakimś czasie z autokarów zaczęli wysiadać ludzie ubrani w różnego rodzaju przeciwchemiczne i żaroodporne stroje uzbrojeni w wykrywacze metalu i inne urządzenia, których przeznaczenia sami nie znali, ważne żeby piszczały i błyskały diodami. Każdy miał na twarzy maskę przeciwgazową. Wyglądali naprawdę imponująco. Obrońcy krateru zdębieli i nie protestowali, gdy przybysze zaczęli omiatać krater i ich samych tymi dziwnymi brzęczącymi przyrządami. Mężczyzna wyglądający na dowódcę odchylił maskę przeciwgazową, uniósł megafon do ust i oznajmił
– Uwaga, uwaga! Pracownicy instytutu, którzy badali znaleziony tutaj fragment meteorytu zapadli na nieznaną chorobę. Mamy podstawy aby podejrzewać, że w kraterze nadal znajdują się szczątki meteorytu zawierającego nieznany wirus pochodzenia kosmicznego. Zagrożone są osoby które przebywały w pobliżu meteorytu powyżej 12 godzin. Pierwszymi objawami infekcji jest świąd skóry i wysypka. Wszystkie obecne tutaj osoby proszone są o niezwłoczne udanie się do przychodni w Taplarach gdzie zorganizowano punkt dezynfekcji. Dziękuję za uwagę. – Zdzich odłożył megafon i z trudem powstrzymując się od śmiechu szepnął do stojącego obok Janka – widzisz ich miny, chyba się udało.
Sugestia podziałała natychmiast. Pierwsza zaczęła się drapać pani Eulalia, po chwili wszyscy obrońcy poczuli dziwne swędzenie na całym ciele. Minęło pół godziny i przy kraterze nie było już żadnego obrońcy. Nowy wójt Taplar i miejscowy lekarz także brali udział w mistyfikacji. W przychodni zszokowani obrońcy krateru zostali poczęstowani lewatywą,wyszorowani wodą z mydłem, posypani talkiem i puszczeni do domu.
– Zasypujemy ten dołek!!! – Zdzich machnął ręką i maszyny ruszyły. Nikt nie zaprotestował.

Reklamy
Komentarze
  1. […] poniżej marnej jakości fotkę strony z gazetki, z ostatnim odcinkiem przygód Zdzicha MAJSTER ZDZICH I OBROŃCY KRATERU nawiązującego luźno do afery z […]

  2. irethringeril pisze:

    😀 zajebisty pomysł mieli:D:D:D:D:D:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s