Grzybobranie.

Posted: 18 września 2010 in Dyrdymały i pierdoły, GrafObrazy
Tagi: , ,

Jako fachowiec od grzybów i dowódca wyprawy planowanie rozpocząłem od zaskakującego manewru taktycznego. Aby uzyskać przewagę nad rozwścieczonymi tabunami przebiegłych grzybiarzy zarządziłem, że wyprawa odbędzie się w piątek. Tabuny grzybiarzy zwykle przypuszczają swój atak na lasy w sobotę o świcie, więc mój manewr wyprzedzający wydał mi się genialny

Kiedy w piątek rano dotarliśmy na miejsce rzezi plechowców z przerażeniem zaobserwowałem, że podobnych mi geniuszy planowania jest więcej. Gdy wraz z moją armią śpiochów dotarłem na miejsce około dziesiątej rano, grzybiarze którzy zaatakowali o świcie triumfalnie pakowali czubate wiadra do bagażników swoich aut. Nie ostudziło to jednak naszego zapału i pełni optymizmu ruszyliśmy na łowy. Początki nie były łatwe, po godzinie zbierania widać było jeszcze dna w naszych koszykach. Morale w ekipie leciało na łeb, na szyję. Wyczuwałem że lada chwila mój grzyboprofesjonalizm zostanie podważony, a może nawet wyśmiany. Moja reputacja wisiała na włosku. W desperackim odruchu obronnym zasugerowałem ekipie, żeby przemieścić się jakiś kilometr dalej za szosę, w moje najtajniejsze miejsce w lesie, które nigdy dotąd mnie nie zawiodło. No i nie zawiodło, rozpoczęła się rzeź, scyzoryki świstały, ścięty grzyb słał się gęsto, miejsca w koszykach zabrakło i trzeba było wydobyć zza pazuchy reklamówki i inne torby. Mimo początkowych niepowodzeń zwycięstwo było imponujące. Pokonaliśmy las!

A oto kilka zdjęć z wyprawy:

Nie mam pojęcia jak prawidłowo nazywa się ten grzyb. Moja babcia nazywała go Jakub.

Podgrzybka chyba każdy zna

A oto Rydz, niewielu wie jak on wygląda.

To to poniżej wygląda identycznie jak Rydz, a jednak to inny niejadalny gatunek grzyba. Od rydza różni się tym, że po przekrojeniu wydziela białe mleczko. Przekrojony Rydz wydziela pomarańczowy sok.

I na koniec Muchomorki 🙂

Advertisements
Komentarze
  1. dr.Wycior pisze:

    Tajne miejsce za jeziorem?

  2. graforoman pisze:

    Na trzynastce, zabrałem amatorów w łatwy sosnowy las na podgrzybki. Nad jeziorem nacieli by sromotników i innego barachła.

  3. dr.Wycior pisze:

    Ale jakie tam są klimaty…

  4. dariamariaa pisze:

    Jakub.. 😉 heh.. podoba mi się!:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s