Posty oznaczone jako ‘Żarcie’

Stało się. Jestem gruby! Niektórzy nawet mówią na mnie kwintal. Drugi kwintal już w zasięgu wzroku, znaczy w zasięgu żołądka. Trza działać. Jakiś łebski gość wykombinował, że zeżerając dużo białka mogę zostać smukłym ciachem. Dowiedziawszy się o tym postanowiłem działać i popełniłem zawijasy szynkowe z twarogiem, jajkiem, korniszonem, cebulą, porem i kapeczką musztardy. Dałem radę [...]

Mam taki swój graforomański rytuał na przywitanie wiosny. Ogłaszam oficjalne przyjście wiosny popełniając twaróg ze szczypiorkiem. Właściwie to nie jest szczypior. Kiedyś myślałem, że to szczypior siedmiolatka. Ale nie. Po latach doszedłem do wniosku, że to jednak nie jest siedmiolatka. Wymóżdżyłem, że to jest NI TO SZCZYPIOR NI TO CZOSNEK. Wygląda jak szczypior, smakuje jak [...]

Wyszło na to, że pierwszy wpis w tym roku będzie o żarciu. Jedyną wadą zup jest to, że nie ma co w nich gryźć. Zawsze nakładając sobie zupę wybierałem gęste frakcje z dna gara, tudzież wazy. Ileż można? Ileż można wiosłować wazówką po garze, żeby wydobyć choć jeden lichy kawałek marchewki? To nie ludzkie! Człek [...]

Nie do końca wiadomo, kto pierwszy wpadł na pomysł żeby dodać ketchupu do grzybów leśnych. Prawdopodobnie ciotka Maryśka jako pierwsza popełniła takie karkołomne połączenie. Podchwyciłem i udoskonaliłem ten przypadkowy przepis. Składniki: – Ugotowane grzyby leśne – Cebula – Papryka słodka – Papryka słodka w proszku – Ketchup – Sól, pieprz – Olej Na początek mała [...]

Kiedy w sklepie zobaczyłem dorodne główki czerwonej kapusty nagle w moim mózgu coś zatrybiło ze zgrzytem. Dawno nieużywany pordzewiały mechanizm zakurzonych wrót do archiwum smaków dzieciństwa ruszył z jękiem. Drzemiący w środku samotny neuron archiwista podniósł się z krzesła i marudząc pod nosem ruszył w stronę regału z napisem Kapusta. Szedł wzdłuż regału i czytał na [...]

Ja chyba w poprzednim życiu byłem szatkownicą do kapusty albo zestawem noży kuchennych. Lubię kroić, siekać, chlastać i obierać. Różniaste roboty kuchenne i inne blendery bezużytecznie marnują miejsce w kuchennych szafkach. Zastąpił je WORK-R (czytaj Łorker) czyli “Wielofunkcyjny Organiczny Robot Kuchenny – Roman”. WORK-R niedawno wymienił ostrze na nowe. Legendarny Fiodor został zastąpiony przez Zaostrego. Zaostry przebojem wkroczył [...]

Szlag mnie trafia, kiedy muszę kupować warzywa. Przez pół życia miałem do dyspozycji własny ogród i kiedy miałem ochotę na coś zielonego to po prostu szedłem i sobie rwałem. Teraz nadal mam do dyspozycji tenże ogród, tyle że jest cholernie daleko. Zaiwaniać sto kilometrów do mamusi po rzodkiewkę nie ma większego sensu. Szlag trafia, ale [...]

Dawno u mnie o żarciu nie było. No to Jazda. Dziecięco-chłopięce lata żywota marnego swego spędziłem na wsi przepięknej przed którą bociany zawracają, nazywaną dalej przez mieszkańców planetą, to i buractwa swego się nie wypieram i szczycę się nim gdzie popadnie. A że burak do buraka ciągnie to i wpis poniższy był nieunikniony. Najsamprzód, albo [...]

Na jakiś tydzień brutalny świat oderwie mnie od klawiatury, więc na przeczekanie wiosenno-oczekująca notatka. Co menżczyznowi kojarzy się z wiosną? Mężczyzna myśląc o wiośnie nie myśli o śnieżyczkach, bratkach, baziach czy innych kolorowych roślinkach, które jeśli zauważy to tylko tylko dlatego, że wyrosły przy drodze no najbliższego sklepu z piwem. Mężczyzna jako tako jest świadom [...]

Jakiś czas temu naumiłem się robić rosół. Niby nic wielkiego taki rosół (kilka warzyw, fragment nieżywej kury, woda i przyprawy), lecz rosół rosołowi nierówny, u każdego smakuje i wygląda inaczej. Ugotowałem raz – posmakował, podobno szczypta bazylii nadała mu ciekawego smaku. Po kilku podejściach gotowanie rosołu zaczęło być nudne, po trzecim razie zaczęło mnie korcić, [...]